Lotte Wedel przybiera na Pradze

Do 2019 r. 200 mln zł, a w kolejnych trzech latach co najmniej tyle samo. Producentowi słodyczy jest ciasno, ale drugiej fabryki na razie nie zbuduje

Ruszyła zapowiadana od dwóch lat rozbudowa warszawskiego zakładu Lotte Wedel, a producent Ptasiego Mleczka opracowuje kolejny, nie mniejszy, plan inwestycyjny.

— Po zakończeniu pierwszego etapu inwestycyjnego w 2019 r. nasze moce produkcyjne wzrosną w niektórych kategoriach nawet dwukrotnie. Obecnie część linii produkcyjnych wykorzystujemy już w 100 proc. W sumie do 2019 r. wydamy na inwestycje prawie 200 mln zł — mówi Maciej Herman, dyrektor marketingu i sprzedaży w Lotte Wedel. W powstającej części fabryki będzie produkowany także nowy asortyment, ale dyrektor nie chce jednak o nim mówić.

Bez Świdnicy

Budynki na warszawskiej Pradze zyskają dodatkowe powierzchnie oraz nowe linie technologiczne. Inwestycje wiążą się też ze zwiększeniem zatrudnienia, prawdopodobnie o około 200 osób. Dziś spółka zatrudnia ich 1000.

— Rozważamy także większą automatyzację nowych linii. Tak jak wielu innych producentów, borykamy się z brakiem pracowników, musimy więc wybierać droższe, bardziej zautomatyzowane rozwiązania — twierdzi Maciej Herman.

Odłogiem ciągle leży teren Lotte w Świdnicy, gdzie przed wieloma laty spółka nabyła działkę z wizją budowy fabryki.

— Dopóki nie będzie decyzji właściciela o szerokim wprowadzeniu azjatyckiej części portfela do Europy, raczej nie wybudujemy drugiej fabryki — mówi dyrektor marketingu i sprzedaży w Lotte Wedel. Przyznaje jednocześnie, że trwają prace nad budżetem inwestycyjnym na lata 2020-22. Nie będzie on mniejszy niż z rozpoczętej już trzylatki, ale dyrektor nie ujawnia, na co i gdzie Wedel wyda tę kwotę.

U siebie czy u kogoś

To tylko jedna z inwestycji ogłoszonych ostatnio w branży. Wartą prawie 90 mln zł rozbudową zakładu w Dobczycach chwalił się niedawno Wawel, także nie tylko pod kątem zwiększenia mocy, ale też nowego asortymentu. Colian większe inwestycje zrealizował w poprzednich latach.

— Mamy wystarczająco dużo mocy produkcyjnych w biznesie słodyczowym, zaspokajają one nasze potrzeby na najbliższe lata. Obecnie nie planujemy inwestycji produkcyjnych, koncentrujemy się na inwestowaniu w nasze marki — mówi Jan Kolański, prezes Coliana. Choć najwięksi inwestują, to w branży od lat słychać o wolnych mocach produkcyjnych — u średnich i mniejszych podmiotów. To dzięki temu na dużą skalę zaczęła też rozwijać się nad Wisłą produkcja usługowa — na zlecenie innych krajowych producentów i światowych koncernów.

— Firmy z szerszym portfelem produktów i ograniczonymi mocami z czasem uporządkowują produkcję, zwłaszcza gdy mają zamiar pracować nad innowacyjnymi nowościami. Dzięki własnym liniom są bardziej elastyczne, a jednocześnie zmniejszają się ich obawy o ochronę innowacyjnych receptur. Nie wyklucza to jednak inwestycji i rozwoju usługowej części rynku. Producenci z zachodniej Europy coraz częściej zlecają produkcję w Polsce ze względu na niższe koszty przy zachowaniu wysokiej jakości produktów — mówi Marek Przeździak, prezes Stowarzyszenia Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych Polbisco, podkreślając, że tę część rynku próbują nam odbić producenci ukraińscy, których kosztów produkcji nie jesteśmy w stanie pobić.

Wyniki krajowego rynku słodyczy czekoladowych raczej nie zachęcały przez dłuższy czas do większych inwestycji. Przez lata sprzedaż (wartościowo) była stabilna bądź lekko spadała, wzrost pojawił się niedawno, tłumaczony m.in. spóźnionym wpływem 500+. Wcześniej wzrost determinował w dużej mierze eksport, nakręcając rokroczny wzrost wolumenu produkcji. W pierwszym półroczu produkcja jednak spadła o 1,3 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2016 r. (dane GUS). Po ośmiu miesiącach wyniki produkcyjne wyglądają lepiej — odnotowano 0,2-procentowy wzrost, ale wcześniej w okresie styczeń-sierpień dynamika sięgała 1,7 proc. w 2016 r. i 6,7 proc. w 2015 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Branża spożywcza / Lotte Wedel przybiera na Pradze