LPP o planach rozwoju i dywidendzie

- LPP szacuje około 170 tys. mkw przyrostu sieci na 2014 r. Nakłady inwestycyjne mogłyby sięgnąć 400 mln zł. Nie planujemy emisji na ten cel powiedział na konferencji prasowej Dariusz Pachla, wiceprezes LPP.
opublikowano: 2013-11-12 10:54

- LPP szacuje około 170 tys. mkw przyrostu sieci na 2014 r. Nakłady inwestycyjne mogłyby sięgnąć 400 mln zł. Nie planujemy emisji na ten cel powiedział na konferencji prasowej Dariusz Pachla, wiceprezes LPP.

Na koniec trzeciego kwartału tego roku LPP miało 1213 sklepów. W tym roku znacząca część otwarć przypada na IV kwartał. Wartość nakładów na rozwój sieci to około 380 mln zł.

- Na koniec października było już 1260 sklepów  (przyrost 36 proc. r/r). Do końca roku jeszcze około 40 tys. mkw dojdzie. Plan to osiągnąć 1326 sklepów na koniec roku, a na koniec 2014 r. powinno być 1569 sklepów - dodał wiceprezes LPP.

Wiceprezes dodał, że zarząd chciałby wypłacić dywidendę z zysku za 2013 r. o 10 proc. większą niż za 2012 r., gdy wyniosła 85 zł na akcję.

W trzecim kwartale 2013 r. LPP miało 31 proc. wzrostu przychodów do 1,1 mld zł, a zysk netto o 17 proc. do 111 mln zł.

- Ogromna wartość negatywnych różnic kursowych w III kwartale 2013 r. wyniosła 32 mln zł ( w relacjach PLN-USD, RUB-USD).

Gdyby nie różnice kursowe, to zysk netto wyniósłby 136 mln zł - dodał Dariusz Pachla.

Dodał, że podtrzymuje założenia, że marża brutto na sprzedaży na poziomie 57 proc. w skali roku to cel LPP.

- Po trzech kwartałach jest wyższa, wiec jestem spokojny o realizację celu - mówi Dariusz Pachla.

Spółka ma nadzieję, że do końca roku uda się podpisać umowę z franczyzobiorcą na Półwyspie Arabski, gzie na początek mogłoby powstać kilkadziesiąt sklepów w kilka la marki Reserved. Docelowo mogłoby powstać nawet kilkaset.

LPP zamierza uruchomić projekt otwarć sklepów w wybranych krajach Europy Zachodniej dla brandu Reserved.

- To będzie poniekąd rozpoznanie rynku. Będą to otwarcia w celach marketingowych. Rzesze turystów z Rosji i z Chin odwiedza miasta w Europie Zachodniej i wyrabiają sobie opinie o brandach. Jeśli będą widzieli ładne sklepy Reserved na ulicach Berlina, Paryża, Mediolanu czy Londynu, to uda nam się podnieść znajomość marki wynosząc ją na poziom światowy. Dziś jesteśmy lokalnym graczem. Dziś pomiędzy świadomością pozycji marki Reserved a innych światowych graczy jest przepaść. Projekt chcemy zrealizować w kilku najbliższych latach , bo pozyskanie lokali na takich ulicach handlowych zajmuje dużo czasu. To powinno poprzedzić decyzję o wejściu na rynek chiński - ujawnił Dariusz Pachla.