Kapitalizacja projektata odzieży przekroczyła wartość gdańskiej rafinerii
Już na zamknięciu sesji 4 marca kapitalizacja projektanta i dystrybutora odzieży o 23 mln zł przekroczyła — po raz pierwszy w historii — wartość rynkową innej gdańskiej firmy Grupy Lotos. W piątek dystans się zwiększył. A jeszcze równo rok temu paliwowa firma warta była 4,5 mld zł, o 2,7 mld zł więcej niż LPP. Historycznie największa różnica w kapitalizacji obu spółek (sięgająca aż 5,5 mld zł) uwidoczniła się też stosunkowo niedawno, bo 20 kwietnia 2006 r. W tym jednak czasie zarówno zyski, jak i kursy lokalnych „konkurentów” poszły w zupełnie innych kierunkach. Lotos ma 20 proc. niższy zysk niż w 2005 r., a kurs stopniał o 45 proc. Wynik netto LPP zwiększył się w tym czasie z 40 do 134 mln zł (235 proc.), a kurs urósł z 720 do 2,3 tys. zł (220 proc.).
Różnic jest więcej. Akcje Grupy Lotos notowane są obecnie ze wskaźnikiem cena do zysku równym 5. Oznacza to, że za jeden złoty zysku spółki, inwestorzy są skłonni płacić właśnie pięć złotych. W przypadku LPP jeden złoty czystego zarobku wart jest w oczach rynku dużo więcej, bo aż 28 zł. Podobne różnice widać też przy porównaniu innych wskaźników, np. EV/EBITDA (4,3 dla Lotosu, 20,2 dla LPP) czy w cenie do przychodów ze sprzedaży na akcję (P/S), który dla rafinerii sięga ledwie 0,3, a dla odzieżowej firmy — blisko 3.
Dysproporcje te nie biorą się znikąd. Łatwiej je zrozumieć, jeśli porównać rentowność działalności obu firm, czy też szerzej — branż. Wskaźnikowe wyceny obu spółek są zbliżone do charakterystycznych dla sektorów, w których działają. Marża zysku brutto ze sprzedaży dla LPP przekracza 57 proc., tymczasem dla Lotosu równa jest 13,5 proc. W uproszczeniu oznacza to, że aby osiągnąć 1 zł przychodów, paliwowa spółka musi ponieść ponadczterokrotnie większe koszty bezpośrednie. Konsekwentnie — niższe marże (w ujęciu procentowym) powodują, że rentowność operacyjna Lotosu wynosi 5,6 proc., przy 14 proc. dla LPP. Działalność rafinerii jest też oczywiście dużo bardziej kapitałochłonna. Znajduje to odzwierciedlenie we wskaźniku rentowności kapitałów własnych (ROE), który dla spółki, kierowanej przez Pawła Olechnowicza, równy jest 13,7 proc., a dla projektanta i dystrybutora odzieży — aż 44,4 proc. Dystans ten jest więc z grubsza odwrotnością różnic we wskaźnikach rynkowych. Nie bez znaczenia są też perspektywy obu firm. LPP działa w szybko rosnącej branży, gdzie łatwiej o ekspansję sprzedażową. W przypadku Lotosu trudno oczekiwać dużych wzrostów przychodów i zysków, większe jest też ryzyko, że dynamiki będą ujemne.
Kamil
Zatoński