Ludzi szukają przez www

Dorota Czerwińska
opublikowano: 2010-12-13 09:46

Jeszcze kilka lat temu firmy szukające pracowników stawiały głównie na ogłoszenia w prasie. Dziś wybierają internet.

Serwisy rekrutacyjne kuszą klientów dodatkowymi usługami

Według badania przeprowadzonego dla serwisu Pracuj.pl przez Gemius w październiku 2010 r. 81 proc. internautów szukających pracy korzysta z internetu. Z prasy 45 proc.

— Naszym zdaniem, duże ogłoszenia płatne pozostaną na papierze, ale coraz częściej będzie to jednak bardziej narzędzie wizerunkowe dla pracodawców. Serwisy rekrutacyjne już wkrótce zdobędą w Polsce przewagę nad ogłoszeniami publikowanymi w prasie — przewiduje Przemysław Gacek, prezes Grupy Pracuj, do której należy serwis Pracuj.pl.

Nic dziwnego, że — jak wynika z badań przeprowadzonych w Niemczech — 80 proc. pracodawców publikuje swoje oferty w sieci. W Polsce robi to 50 proc. firm.

— Udział narzędzi internetowych w zarządzaniu zasobami ludzkimi będzie u nas systematycznie rósł. Internet to dziś jedno z najważniejszych mediów i dziedzina gospodarki, w której i wokół której powstają nowe miejsca pracy i zawody — komentuje Beata Szlif-Nitka, dyrektor generalna internetowej giełdy pracy infoPraca.pl.

Zdaniem specjalistów z serwisów pracowych będą się też rozwijały społeczności skupiające tzw. kandydatów pasywnych, czyli tych, którzy akurat nie szukają pracy, ale chętnie rozważą atrakcyjną ofertę. Stąd np. inwestycja Grupy Pracuj w serwis Profeo.pl.

Serwisy rekrutacyjne kuszą klientów dodatkowymi usługami.
Serwisy rekrutacyjne kuszą klientów dodatkowymi usługami.
None
None

Social media

Rafał Glogier-Osiński, doradca ds. rynku HR portalu GazetaPraca. pl, twierdzi nawet, że w najbliższej przyszłości serwisy rekrutacyjne skupią się na pozyskiwaniu użytkowników nieposzukujących pracy i poszerzaniu tradycyjnej formuły ogłoszeń o nowe, aktywne formy, w tym media społecznościowe.

— Ogłoszenia internetowe są i będą optymalnym rozwiązaniem przy rekrutacji na stanowiska o dużej rotacji, masowych, specjalistycznych, niższych i średnich kierowniczych. Oczywiście, nawet dyrektora można rekrutować przy pomocy ogłoszenia, ale to efekt tzw. rynku pracodawcy. Kierunek rozwoju to poszukiwanie innowacyjnych form komunikacji, zwiększanie zasięgu ogłoszeń i ich efektywności mierzonej jakością CV, napływających w odpowiedzi na ogłoszenie — mówi doradca z GazetaPraca.pl.

Portale rekrutacyjne widzą też przyszłość w specjalistycznych serwisach branżowych, przeznaczonych dla konkretnych grup zawodowych.

— W USA i Wielkiej Brytanii są osobne portale dla większości specjalistów. Czas dekoniunktury nie sprzyjał specjalizacji rynku rekrutacyjnego, ale wkrótce to się może zmienić — uważa Przemysław Gacek.

Jak wybrać serwis

Zmieniło się też podejście klientów do serwisów rekrutacyjnych. Coraz częściej badają ich efektywność za pomocą popularnych narzędzi ATS (Applicant Tracking System).

— Poza tym jeden serwis nie jest już dobry do wszystkiego, coraz intensywniej szuka się więc serwisów, które mają cennych dla klientów kandydatów. Ale funkcjonują też tzw. agregatory, które są dla użytkowników idealnym rozwiązaniem, bo mają mnóstwo ogłoszeń z wielu serwisów w jednym miejscu, co sprawia, że cieszą się sporą popularnością wśród internautów — dodaje Rafał Glogier-Osiński.

Pracodawca powinien się również zastanowić nad profilem wybieranego serwisu i grupą docelową. Są takie, które odwiedzają specjaliści i menedżerowie, i takie, w których dużo jest ogłoszeń drobnych lub ofert pracy sezonowej.

— Szczególną uwagę trzeba zwracać na liczbę opublikowanych ofert dla branży, którą reprezentuje pracodawca. Bardzo ważna jest nie tylko liczba odsłon czy zasięg, ale także jak największa liczba kandydatów zarejestrowanych w bazie portalu — radzi Beata Szlif-Nitka.

To istotne wtedy, gdy trzeba szybko znaleźć pracowników. Warto też zwrócić uwagę na rozpoznawalność serwisu wśród internautów. Najlepszym miernikiem są nie tylko badania statystyczne, ale także fora internetowe, gdzie dosyć często porusza się sprawy pracy i rekrutacji. Dla firm najważniejsza jest efektywność — w przypadku ofert pracy mierzy się ją szybkością odpowiedzi na ogłoszenie. Ważna jest liczba zgłoszeń i jakość kandydatów.

Przemysław Gacek uważa jednak, że liczba użytkowników nie jest wystarczającym miernikiem przy wyborze serwisu rekrutacyjnego. Argumentuje, że w dużym serwisie ogólnym, w którym praca jest jedną z sekcji, łatwo kierować do niej użytkowników ze strony głównej, choćby poprzez ciekawy tekst dotyczący pracy. Ale nie oznacza to, że taki użytkownik zapozna się z umieszczonymi tam ofertami.