Czytasz dzięki

Ludzką rasę stworzyli autycy

Autyzm towarzyszył ludzkości od zarania dziejów, walnie przyczyniając się do postępu społecznego i technologicznego

Spośród osób z zaburzeniami ze spektrum autyzmu (ASD) bez niepełnosprawności intelektualnej zaledwie połowa ma pracę, 40 proc. jest w związku, a dzieci wychowuje lub wychowywała jedna trzecia. To wyniki ankiety Ogólnopolskiego Spisu Autyzmu przeprowadzonej przed trzema laty na 500 dorosłych, u których zdiagnozowano podobne zaburzenia. Jednocześnie co trzeci z ankietowanych nie ma żadnych znajomych, ogromna większość była nękana w szkole, a te liczby są i tak relatywnie bardzo korzystne na tle statystyk dla osób z ASD wykazujących niepełnosprawność intelektualną. Nagłośnieniu tematyki związanej z autyzmem sprzyjają takie wydarzenia, jak obchodzony 2 kwietnia Światowy Dzień Świadomości Autyzmu.

Społeczne rozumienie problemów i potrzeb osób z autyzmem i zespołem Aspergera nadal wymaga poprawy, a wzrost świadomości pozwala zdiagnozować takie osoby, zwłaszcza dzieci (to ostatnie jest o tyle ważne, że choć ASD jest nieuleczalne, to jednak istnieją terapie, które pozwalają dotkniętym nim osobom na lepsze funkcjonowanie w społeczeństwie). Zaburzenia, objawiające się m.in. w pogorszeniu zdolności społecznych i motorycznych oraz w skłonności do ignorowania bodźców i do powtarzalnych, często niefunkcjonalnych zachowań, zainteresowań i aktywności, diagnozuje się coraz częściej.

W ostatnich latach mówi się wręcz o epidemii autyzmu — o ile jeszcze w latach 80. uważano go za rzadkie zaburzenie, dotykające jedną na 2,5 tys. osób, o tyle obecne badania wskazują, że zaburzenia ze spektrum autyzmu dotykają od 1 do 3 proc. populacji. Ryzyko wystąpienia autyzmu rośnie wraz z wiekiem rodziców, a tendencję do odkładania w czasie momentu posiadania dzieci obserwuje się w większości krajów rozwiniętych. Jednak główną przyczyną coraz częstszego występowania autyzmu mogą być właśnie wzrost świadomości społecznej, związany m.in. z sukcesem filmu „Rain Man” z 1988 r., oraz zmiany — na coraz mniej surowe — kryteriów diagnostycznych.

„Przynajmniej jeden poważny argument każe zakwestionować twierdzenie o coraz szybszym rozprzestrzenianiu się autyzmu. To zmiana kryteriów diagnostycznych” — zauważają autorzy książki „50 wielkich mitów psychologii popularnej”.

Według biologów ewolucyjnych autyzm towarzyszy nam od czasów jeszcze sprzed wyodrębnienia rodzaju ludzkiego z małp, a jego występowanie wyraźnie się nasiliło niespełna 200 tys. lat temu, po czym ustabilizowało się na niskim pułapie. Do tej pory wytypowano około 1000 genów grających rolę w autyzmie, a według części badań niektóre z nich występują także u małp (zachowania typowe dla autyzmu zaobserwowano m.in. u makaków i szympansów). Większość „autystycznych” genów jest jednak nie starsza niż 200 tys. lat — potwierdza to np. ich nieobecność np. u neandertalczyków.

Skoro autyzm jest w przeważającej mierze dziedziczny (według badań jedynie 30 proc. przypadków jest efektem losowych mutacji w genotypie, a cała reszta to kwestia dziedziczenia), to pojawia się pytanie, dlaczego w toku ewolucji dobór naturalny nie wyeliminował genów odpowiadających za to zaburzenie. Odpowiedź może zaskakiwać. Cechy autystyczne były przez dobór naturalny w dużej mierze faworyzowane — wynika z badań opublikowanych od początku tego wieku.

1646e18c-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

„Można byłoby sądzić, że zespół Aspergera [zaburzenie zwykle przebiegające bez niepełnosprawności umysłowej — red.] ogranicza szanse na sukces reprodukcyjny, jednak tak wcale nie jest. Ograniczenia w interpretowaniu cudzych zachowań i rozumieniu emocji czynią relacje społeczne mniej płynnymi. Jednak w plemionach zbieracko-myśliwskich [które dominowały na świecie kilkanaście tysięcy lat temu — red.] takie przypadłości odgrywają drugorzędną rolę przy wyborze partnera” — wynika z artykułu opublikowanego w piśmie naukowym „Time and Mind”.

Dużo ważniejsze przy doborze partnera były inteligencja czy bycie dobrym myśliwym (obecnie osoby z zaburzeniami ASD zwykle wybierają na partnera kogoś podobnego do siebie, jednak są także atrakcyjne dla osób nie mających tego zaburzenia — badania satysfakcji w tego typu małżeństwach dają wyniki nie odbiegające od normy). W czasach prehistorycznych jednostki objawiające cechy autystyczne były w swoich społecznościach nie tylko tolerowane, ale wręcz cieszyły się ponadprzeciętnym szacunkiem. Wszystko przez rzadkie zdolności, którymi dysponowały — niezwykłą pamięć, lepsze zdolności odbierania bodźców wzrokowych, słuchowych czy smakowych, a także ponadprzeciętne rozumienie skomplikowanych systemów, jak zachowanie zwierząt w ich naturalnym środowisku. Wykorzystanie tych zdolności przez społeczności było kluczowe do wykształcenia się specjalistów, a to często umożliwiało przetrwanie całej grupy.

Osoby z zaburzeniami ASD od zawsze miały predyspozycje do innowacji technicznych i społecznych — w tym nawet tworzenia systemów prawnych. Cechy autystyczne, takie jak skrajne przywiązanie do szczegółu, niezwykły realizm i ponadprzeciętną pamięć, rozpoznaje się u twórców malowideł jaskiniowych sprzed kilkudziesięciu tysięcy lat. O zaburzenia ze spektrum autyzmu podejrzewa się też wielu nowożytnych i współczesnych naukowców, twórców, innowatorów i przedsiębiorców — w tym Wolfganga Amadeusza Mozarta, Ludwiga van Beethovena, Thomasa Edisona, Karola Darwina, Alberta Einsteina, Charlie Chaplina, George’a Orwella, Billa Gatesa czy Henry’ego Forda.

— Całą ludzką ewolucję napędzają jednostki lekko autystyczne. Gdyby nie one, nadal siedzielibyśmy w jaskiniach — twierdzi Michael Fitzgerald, irlandzki psychiatra specjalizujący się w zaburzeniach ze spektrum autyzmu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy