Wojna w Iraku oraz wirus SARS zmuszają kolejne linie lotnicze do oszczędności. Lufthansa, po „nieoczekiwanie wysokiej” stracie za pierwszy kwartał, zamierza zaoszczędzić 40 mln EUR (171,6 mln zł) skracając czas pracy załogi naziemnej do 36 godzin tygodniowo. Niemiecki przewoźnik już wcześniej zapowiedział, że „uziemi” 53 samoloty, czyli 15 proc. floty, i zmniejszy inwestycje o 200 mln EUR (858 mln zł). Alitalia, której sprzedaż w pierwszym kwartale spadła o 6,9 proc., skróciła czas pracy stewardes. Źle się dzieje także poza Europą. Australijskie Qantas zwalniają 1,4 tys. osób, czyli 4 proc. załogi.