Lufthansa poleci bez Eurowings

Krzysztof Maciejewski
opublikowano: 2001-03-08 00:00

Lufthansa poleci bez Eurowings

Federalny Urząd Kartelowy raczej nie wyrazi zgody na fuzję Lufthansy i Eurowings. Mimo to obaj niemieccy przewoźnicy nie rezygnują z planów zacieśnienia współpracy.

Fuzja Lufthansy z regionalnym partnerem Eurowings nie zyskała aprobaty niemieckich władz antymonopolowych. Plany niemieckich linii lotniczych wyszły na światło dzienne w styczniu. Lufthansa nabyła wówczas 24,9-proc. pakiet akcji w Eurowings wraz z opcją zwiększenia go do 49 proc. w ciągu trzech lat. Teraz wszystko wskazuje na to, że związek obu przewoźników zakończy się separacją, a Lufthansa będzie musiała pozbyć się akcji Eurowings. Powodem sprzeciwu niemieckiego Federalnego Urzędu Kartelowego jest silna pozycja Lufthansy na krajowym rynku.

— Lufthansa nie ma konkurencji na 66 z 86 krajowych połączeń. Po fuzji z Eurowings liczba ta wzrosłaby do 70 — twierdzi Ulf Böge, szef urzędu.

Najważniejsi lokalni rywale (m.in. niemiecki oddział British Airways) odetchnęli z ulgą. Tymczasem ogłoszenie o fuzji wywołało spore zamieszanie nie tylko w Niemczech, ale także w sąsiednich krajach (w tym również i w Polsce). Konkurencja w regionie obawiała się zwiększenia udziału niemieckich przewoźników na rynku usług lotniczych. Jednak, ku jej zadowoleniu, przedstawiciele władz antymonopolowych uznali, że korzyści płynące z tytułu zagranicznej ekspansji nie mogą usprawiedliwiać zachwiania rynkiem wewnętrznym.

Ostateczna decyzja Federalnego Urzędu Kartelowego będzie znana 28 marca. Tymczasem Lufthansa i Eurowings mają trochę czasu na skorygowanie planów fuzji — przynajmniej do 19 marca (ten termin został wyznaczony przez urząd). Negocjacje z władzami antymonopolowymi nadal trwają. Nie można wykluczyć, że linie lotnicze zaproponują rozwiązanie dogodne dla wszystkich stron. Pewne jest jednak, że bez względu na decyzję urzędu przewoźnicy nie zamierzają na razie rezygnować ze współpracy. Od końca marca planują 1,5 tys. wspólnych lotów tygodniowo.