LUG specjalizujący się w produkcji opraw oświetleniowych w lutym obiecywał, że wejdzie do kraju samby, kawy i karnawału. Słowa dotrzymał. Notowana na NewConnect firma spełniła biurokratyczne wymogi i zarejestrowała spółkę LUG do Brazil. Pakiet 65 proc. udziałów ma LUG, 20 proc. Eryk Wtorkowski (członek rady nadzorczej LUG), a 15 proc. Andrzej Barski (biznesmen z doświadczeniem zdobytym na brazylijskim rynku). LUG do Brazil będzie platformądo sprzedaży na rynkach Ameryki Południowej.
— W tym roku spółka zrealizuje pierwsze zamówienia i przychody — obiecuje Ryszard Wtorkowski, prezes LUG. Przyszły rok spółka poświęci na testowanie rynku.
— Jeśli nasze produkty zostaną dobrze przyjęte, kolejnym krokiem może być budowa fabryki — mówi Ryszard Wtorkowski. Zaznacza, że sprawa inwestycji nie jest przesądzona. Jego zdaniem, może być ona uzasadniona ze względów operacyjnych i kosztów produkcji.
— Polska ma ciągle ujemny bilans handlowy z Brazylią, więc zachęcamy do rozwijania eksportu. Ograniczeń asortymentowych właściwie nie ma. Problemem są jednak kwestie logistycznei finansowanie obrotów — mówił niedawno „PB” Janusz Wiśniewski, prezes Polsko- Brazylijskiej Izby Gospodarczej. LUG wznowi w tym roku działalność na Ukrainie.
— Mamy większe portfolio produktów i są zainteresowani ich zakupem, a sam rynek jest dziś dużo stabilniejszy — mówi Ryszard Wtorkowski.
Projekt brazylijski na razie wyczerpuje zagraniczne ambicje LUG. — Zamierzamy podnieść efektywność i umocnić struktury handlowe tam, gdzie otworzyliśmy biura handlowe: w Londynie, Paryżu i Dubaju. W tym roku eksport przekroczy 50-procentowy udział w przychodach wobec 49 proc. w 2011 r. — podkreśla prezes LUG.