Luksusowe mieszkania jeszcze zdrożeją

Dorota Kaczyńska
opublikowano: 2005-01-25 00:00

Warszawa skupia większość rynku mieszkań luksusowych. Nieruchomości z górnej półki przyciągają obcokrajowców.

Ożywiony popyt na rynku mieszkaniowym w 2004 r. przyczynił się do znacznego wzrostu cen. Jednocześnie spadało oprocentowanie kredytów hipotecznych i rosła ich liczba. W pierwszych trzech kwartałach udzielono ich o 22 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Analitycy Ober Hause przewidują, że mieszkania w najbliższych latach nadal będą drożeć. Przyczyna? Umiarkowana podaż nowych nieruchomości. Największą bowiem bolączką rynku jest brak planów zagospodarowania przestrzennego, przez co wydłuża się proces uzyskiwania pozwoleń na budowę. Efekt? Realizacje inwestycji przesuwane są w czasie.

Warszawa przoduje

Na tle skaczącej koniunktury rynku mieszkaniowego, segment apartamentów rozwija się powoli, ale stabilnie. Najwięcej luksusowych inwestycji realizowaych jest na rynku warszawskim.

Jak wylicza Urszula Karczmarczyk z Knight Frank, do najatrakcyjniejszych stołecznych dzielnic należy obecnie Wilanów, Białołęka i Mokotów. Sporo projektów realizowanych jest także na Ursynowie i Bemowie. Natomiast najmniej aktywne rejony to Praga-Północ, Żoliborz, Ochota, Wawer, Włochy i Wesoła.

Jak wynika z raportu Ober Hause, w 2004 r. stopniowo wzrastał popyt na duże, luksusowe mieszkania. Jednocześnie też rosła liczba cudzoziemców, głównie Irlandczyków, Anglików oraz Hiszpanów chętnych do zakupu tego typu nieruchomości.

— Obcokrajowcy przeważnie nie kupują warszawskich apartamentowców do użytku własnego tylko dla celów inwestycyjnych — zaznacza Artur Pietraszewski, szef firmy doradczej Grupa Effektiv.

— Nie można jednak stwierdzić, że nasze przystąpienie do Unii Europejskiej znacznie przyczyniło się do wzrostu zainteresowania cudzoziemców luksusowymi mieszkaniami. Obcokrajowcy o wiele wcześniej kupowali drogie nieruchomości — dodaje Jacek Bielecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Słabsza koniunktura

Rynek mieszkań z górnej półki rozwija się także w Krakowie. Ceny apartamentowców na Kazimierzu i w Krowodrzy są zbliżone do warszawskich (8-10 tys. zł za 1 mkw.).

— Tu także można zaobserwować spory popyt ze strony obcokrajowców, głównie Irlandczyków i Szwedów, którzy kupują pojedyncze mieszkania — twierdzi Anna Grzywaczewska z warszawskiego oddziału Ober Haus.

— Zainteresowanie apartamentowcami zauważalne jest też w Trójmieście oraz w turystycznych enklawach, takich jak Jurata czy Władysławowo. Nie ma natomiast żadnych oznak popytu na luksusowe mieszkania w Poznaniu czy we Wrocławiu, mimo że w tych miastach mieszkaniówka rozwija się raczej prężnie — zauważa Jacek Bielecki.

Trudno znaleźć apartamentowce także w Katowicach, gdzie w ogóle powstaje niewiele nowych projektów mieszkaniowych.

Przyszłość

Z raportu Knight Frank wynika, że kolejny boom na rynku mieszkaniowym nastąpi w 2007 r. — przed planowaną podwyżką VAT (do 22 proc.) na usługę sprzedaży mieszkań.

— Ceny aparatmentów będą rosły. Najbardziej odczują to Warszawa i Kraków, gdzie zainteresowanie luksusowymi mieszkaniami jest największe i z pewnością nie osłabnie. Ponadto w tych miastach nie słabnie popyt na grunty deweloperskie, których ceny rosną — podkreśla Anna Grzywaczewska.