LZPS rósł na fali przejęć

Kamil Zatoński
opublikowano: 04-06-2007, 00:00

…ale teraz ważniejsze będzie to, czy właściciele powrócą do niedawnych pomysłów

W piątek spółka ogłosiła zamiar przejęcia MSU, producenta podeszew, oraz niemieckiej Grupy Abeba, zajmującej się produkcją lekkiego obuwia specjalistycznego. Ogłoszenie szczegółów transakcji gracze przyjęli raczej spokojnie. Kurs poszedł wyraźnie w górę tylko na początku sesji, później zszedł nawet pod kreskę. Trzeba jednak pamiętać, że przez ostatnie trzy tygodnie notowania spółki cały czas rosły, w sumie o ponad 50 proc.

O ile przejęcia Abeby można się było spodziewać, o tyle mariaż z MSU (choć o nim również spekulowano), jest mimo wszystko niespodzianką. Jeszcze dwa miesiące temu Piotr Szostak, prezes i drugi, obok Mariusza Szymuli, akcjonariusz spółki (obaj mają w sumie 17,2 proc. akcji LZPS), zapowiadał wprowadzenie firmy na giełdę. Teraz odbędzie się to poprzez fuzję z Protektorem, a transakcja polegać będzie na emisji 18 mln akcji, kierowanej do Szostaka i Szymuli. Przy obecnej cenie rynkowej Protektora emitowany pakiet wyceniany jest na 220 mln zł.

Czy MSU jest tyle wart? W ubiegłym roku firma, która produkuje spody do obuwia takich marek, jak m.in. CCC, Gino Rossi, Badura czy Bata, zarobiła na czysto 3,7 mln zł przy 56,9 mln zł przychodów. W tym czasie LZPS wypracował 35,5 mln zł przychodów i 2,8 mln zł zysku netto. Prognoza MSU na 2007 r. zakłada 8,5 mln zł zysku netto (pierwszy kwartał zamknął się wynikiem 3 mln zł). Protektor samodzielnie takiego wyniku z pewnością nie wypracuje. Wygląda więc na to, że o ile na fuzji najbardziej zyskają dwaj właściciele MSU (będą mieć pakiety warte szacunkowo 250 mln zł), to i pozostali akcjonariusze powinni być zadowoleni.

Także dlatego, że do grupy za rozsądną cenę (4,05 mln EUR) dołączy niemiecka Abeba. Osiągnęła ona 0,5 mln EUR zysku w 2006 r., co daje wskaźnik cena do zysku przeprowadzonej transakcji na dość niskim poziomie 10,8. Zarysowująca się grupa Protektora będzie mieć zdywersyfikowane i bardziej stabilne źródła przychodów, a zakup niemieckiej firmy powinien dać lepszy dostęp do rynków Europy Zachodniej. Firma dopiero przygotowuje prognozy, ale pro forma można oczekiwać przynajmniej 200 mln zł przychodów i kilkunastu mln zł zysku.

co dalej

Burza pomysłów

Dalszy wzrost będzie zależał od tego, czy główni akcjonariusze nowego podmiotu powrócą do pomysłów, jakie jeszcze niedawno samodzielnie przedstawiało MSU. Piotr Szostak zapowiadał emisję na przejęcia w Polsce, Włoszech, Rosji (prowadzono ponoć rozmowy z firmą sprzedającą 3 mln podeszew rocznie wobec 7 mln w MSU) i Indiach, gdzie miała powstać fabryka firmy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu