Macherzy od genów wejdą w lipcu na New Connect

Agnieszka Berger
opublikowano: 2008-05-12 00:00

Read-Gene, spółka naukowców ze Szczecina, chce podbić świat swoimi badaniami. Wkrótce zadebiutuje na rynku. Przyjdzie już z kapitałem.

Read-Gene, spółka naukowców ze Szczecina, chce podbić świat swoimi badaniami. Wkrótce zadebiutuje na rynku. Przyjdzie już z kapitałem.

Grupa naukowców z Pomorskiej Akademii Medycznej (PAM) postanowiła wyjść na rynek z wynikami wieloletnich badań nad genetycznymi uwarunkowaniami zachorowań na nowotwory.

— Prowadzimy badania od 20 lat. Pierwsze sukcesy mieliśmy w latach 90. Od początku przywiązywaliśmy dużą wagę do praktycznego zastosowania wyników naszych prac. Niestety, w polskich strukturach akademickich nie ma mechanizmów promowania rodzimych odkryć w świecie. Uczelnia nie chciała finansować amerykańskich patentów. Dlatego postanowiliśmy sami podjąć ryzyko — opowiada profesor Jan Lubiński, kierownik Międzynarodowego Centrum Nowotworów Dziedzicznych PAM i prezes Read-Gene.

Entuzjazm i nie tylko

Naukowcy z PAM założyli spółkę Gen-Pat-Med. Przed dwoma laty powołali kolejną, Read-Gene, która zajmuje się komercyjnym zastosowaniem wyników polskich badań nad genetycznym rodowodem nowotworów. Z czego żyje spółka?

— Z entuzjazmu — śmieje się profesor Lubiński.

A poważnie, Read-Gene będzie działać komercyjnie w dwóch obszarach: testów genetycznych i badań klinicznych. To na początek.

— W lipcu chcemy uruchomić sprzedaż testów przez internet. Z tą działalnością chcemy wyjść na rynek światowy. Wiatr w żagle złapaliśmy, gdy jesienią 2007 r. po kilku latach starań uzyskaliśmy amerykańskie patenty na nasze testy — mówi Jan Lubiński.

Druga noga Read-Gene, badania kliniczne na zlecenie koncernów farmaceutycznych, też wygląda obiecująco.

— Dysponujemy unikatową i prawdopodobnie największą w świecie bazą pacjentów zdefiniowanych genetycznie — dodaje prezes.

Największą szansę dla spółki profesor widzi jednak w dziedzinie profilaktyki nowotworów opartej na zdiagnozowanych u pacjentów predyspozycjach genetycznych.

— W lipcu będziemy już mieli ostateczne wyniki badań nad naszym preparatem opartym na selenie. Dla pacjentów z różnymi mutacjami genetycznymi chemoprewencja polega na ciągłym stosowaniu specjalnie dobranych suplementów diety. W najbliżych latach chcemy opracować całą gamę takich preparatów — mówi Jan Lubiński.

Jakie są finansowe założenia projektu? Najpierw spółka chce zbudować pod Szczecinem własne centrum badawcze — z laboratoriami i oddziałem chemioterapii.

— Mamy już grunt i warunki zabudowy. Pozwolenie powinniśmy dostać w ciągu trzech miesięcy — dodaje profesor.

Inwestycja ma kosztować 6-8 mln zł. Spółka stara się o pieniądze unijne. Przede wszystkim liczy jednak, że 6,5 mln zł dostanie z niepublicznej emisji akcji, którą chce sfinalizować na początku lipca.

— Mamy wielu zainteresowanych. Są wśród nich fundusze inwestycyjne i osoby indywidualne, m.in. dotychczasowi udziałowcy. Zaraz po zamknięciu oferty Read-Gene zadebiutuje na New Connect — zapowiada Dariusz Zarzecki, doradca spółki.

Kandydat na gwiazdę

W ręce nowych wspólników trafi 13 proc. akcji Read-Gene. Większościowy pakiet pozostanie we władaniu Gen-Pat-Med. Na tym etapie spółka nie przewiduje publicznej emisji dla inwestorów na New Connect, ale nie wyklucza jej w przyszłości w miarę wzrostu potrzeb inwestycyjnych.

Z planów spółki cieszy się Ludwik Sobolewski, prezes warszawskiej giełdy.

— Potrzeba nam gwiazd na New Connect, a Read-Gene to świetny kandydat na gwiazdę — uważa szef GPW.