Madmind Studio, specjalizujące się w tworzeniu gier z gatunku horror, 8 września zadebiutuje na NewConnect. Spółka na przełomie czerwca i lipca ubiegłego roku z prywatnej emisji pozyskała 2,25 mln zł. Implikuje to cenę w przeliczeniu na jedną akcję na poziomie 0,47 zł. Po dokonanym niedawno resplicie daje to 2,33 zł.
Większość pozyskanego z emisji kapitału spółka przeznaczyła na finalizację gry „Succubus”. Najnowsza produkcja to horror - kontynuacja wydanego w 2018 r. „Agony”. Gra koncentruje się na eksploracji i walce. Gracz wciela się w sukkuba – demonicę przemierzającą piekło w poszukiwaniu zemsty na swoich wrogach. Premiera tytułu odbędzie się 5 października. W lipcu ubiegłego rok na Steam zadebiutował prolog gry. Dotychczas otrzymał on 4,66 tys. opinii, z czego 83 proc. jest pozytywnych.
Demo gry „Succubus” było dostępne podczas festiwalu Steam Next, gdzie przez cały czas trwania wydarzenia zajmowało pierwsze miejsce wśród najczęściej pobieranych demo z gatunku horror. Spółka wiąże duże oczekiwania z nadchodzącą premierą, której premiera do niedawna była planowana na wrzesień.
- Po cennym feedbacku m.in. od ekspertów i redaktorów znaczących serwisów gamingowych dowiedzieliśmy się, co możemy jeszcze poprawić, aby gra była jak najbardziej dopracowana. Z tego powodu postanowiliśmy przełożyć premierę z 8 września na 5 października. „Succubus” cieszył się wysokim zainteresowaniem podczas festiwalu Steam Next, dzięki czemu po jego zakończeniu wishlista gry zwiększyła się o 500 proc. Pokazuje to, że nasza produkcja jest mocno wyczekiwana – mówi Tomasz Dutkiewicz, prezes Madmind Studio.
Studio nie ukrywa, że nowy tytuł może być kontrowersyjny.
- Ma w sobie dużą dawkę przemocy i agresji, jednak po wydaniu „Agony” widzimy, że grupa docelowa tego typu gier jest naprawdę duża i należy o nią dbać – tłumaczy Tomasz Dutkiewicz.
Jak informuje obecnie „Succubus” znajduję się na wishlistach u 250 tys. graczy.
Madmind Studio poza „Succubusem” prowadzi pracę nad jeszcze dwiema grami: „Paranoid” i „Tormentor”. Pierwszy tytuł pozostaje w klimacie horroru, ale grupa docelowa jest inna niż dotychczasowa. Dzięki tej produkcji spółka chce być kojarzona nie tylko z bardzo kontrowersyjnymi produkcjami, ale także wzbudzić zainteresowanie fanów takich gier jak „Residente Evil” czy „Silent Hill”.
Madmind Studio zamknęło ubiegły rok z 0,82 mln zł zysku netto. Największym akcjonariuszem spółki jest PlayWay, który kontroluje blisko 50 proc. kapitału i głosów.