Mainframe wraca do firm tylnymi drzwiami

Andrzej Dyżewski
opublikowano: 2001-06-07 00:00

Mainframe wraca do firm tylnymi drzwiami

W wielu przedsiębiorstwach używa się serwerów Intel zamiast serwerów RISC czy komputerów mainframe. Nasi sponsorzy informatyki w dużych instytucjach wydają się czasami nie odróżniać komputera PC od serwera RISC czy superserwera, a różnica jest ogromna i ma na imię efektywność.

W zastosowaniach serwerów w charakterze platform sprzętowych w Polsce nadal dominują komputery Intel, a więc w gruncie rzeczy PC poddane pewnym ulepszeniom. W przeglądzie 1000 najlepiej zinformatyzowanych przedsiębiorstw, który przygotowaliśmy w końcu 2000 r., okazało się, że nawet najlepiej zinformatyzowani w blisko 60 proc. stosują serwery oparte na procesorach Intel. Następnym krokiem w rozwoju są niewątpliwie serwery RISC. Stają się one w większych przedsiębiorstwach coraz bardziej nieodzowne. I to nie tylko tam, gdzie dobrze znano platformy IBM (scheda po panujących w latach 1970-80 Riadach) oraz Compaq (po Digitalu oraz jego radzieckim klonie SM4). Serwery RISC cieszą się także wzięciem w nowszych przedsiębiorstwach, gdzie obok dwóch wymienionych często instaluje się zwłaszcza platformy HP oraz Sun. Z popularnością wymienionych platform sprzętowych koreluje duża popularność określonych systemów operacyjnych, zwłaszcza takich jak Unix przeznaczony dla PC (a więc Caldera/SCO Unix oraz Linux), a dalej HP-UX, AIX, OS/400 czy wreszcie spopularyzowany jeszcze w latach 80. NetWare.

Z badań wynika...

1000 dobrze zinformatyzowanych jednostek to zarówno przemysł, handel, bankowość, finanse, ubezpieczenie, jak i służby publiczne, zwłaszcza urzędy centralne. Pod kątem zastosowań informatyki łączy je wspólna cecha: duża liczba użytkowników i duża liczba operacji na rozbudowanych bazach danych. Operacje te w języku technicznym nazywają się transakcjami, choć nie zawsze odzwierciedlają rozumianą potocznie transakcję.

Liczba transakcji przeprowadzanych w systemie informatycznym jest kluczowym parametrem decydującym o wyborze sprzętu. Jeśli w przedsiębiorstwie mamy do czynienia z kilkoma tysiącami transakcji dziennie, to możemy uznać, że wystarczy nam do zarządzania serwer oparty na procesorach Intel. Gdy transakcji tych są dziesiątki tysięcy, procesor RISC okaże się prawdopodobnie niezbędny. Gdy liczba tych transakcji będzie jeszcze wyższa, inwestorzy są zmuszeni do nieproporcjonalnego zwiększania liczby serwerów mniejszej wydajności i budują np. farmy serwerów PC. Taka instalacja robi spore wrażenie, tyle że zaprzecza miniaturyzacyjnej roli platformy Intel, o bezpieczeństwie czy wydajności nie wspominając. Zastąpić takie instalacje mógłby oczywiście superserwer (czyli mainframe) pochodzący od któregoś z klasycznych dostawców tego sprzętu, takich jak IBM, Compaq, Comparex, Tandem czy Unisys.

Serwery a aplikacje ERP

Wszystkie wymienione wcześniej zasady inwestowania w serwery uzależnione od liczby informatycznych transakcji stosują się zarówno do sektora finansowego, ubezpieczeń, jak i wdrożeń. Nieważne, jaki wdraża się system zarządzania: ERP, MRP czy tylko oprogramowanie kadrowo-płacowe. Jeśli liczba transakcji może w systemie przekroczyć kilkaset tysięcy dziennie, to wymiana platformy sprzętowej na mainframe musi być przez inwestora realnie brana pod uwagę. Im wcześniej taka inwestycja jest poczyniona, tym niższe potem koszty eksploatacji. Zauważyli to już dawno tacy użytkownicy maszyn mainframe w naszym kraju jak Daewoo-FSO, PKN Orlen, Fiat Auto Poland, Stocznia Szczecińska, Krajowa Izba Rozliczeniowa, a całkiem niedawno ZUS czy KGHM. Pytanie, które z wymienionych inwestycji były przedwczesne, a które spóźnione, wymagałoby całkiem odrębnych i dość głębokich analiz.

Andrzej Dyżewski

Autor prowadzi firmę badawczo-analityczną DiS, specjalizującą się od kilku lat w zastosowaniach informatyki w gospodarce polskiej.