Majchrowski ceni, gdy nie płaci

DI
opublikowano: 2013-05-13 13:22

Prezydent Krakowa ostatnio notuje dobre wyniki w rankingach. Niedawno Radio Kraków zapytało mieszkańców Grodu Kraka, na kogo głosowaliby w następnych wyborach samorządowych. Jacek Majchrowski dostał najwięcej głosów. Prezydent Krakowa cieszy się też z nagrody od małopolskich samorządowców – przypadł mu tytuł Samorządowego Menedżera Regionu. Tak się składa, że notariuszem tego rankingu jest nasza redakcja.

"Jest to wyróżnienie dla mnie tym cenniejsze, że… nie musiałem za nie płacić. Mechanizm tego konkursu był bowiem prosty - agencja badawcza zwracała się do gmin w Polsce z prośbą o wskazanie samorządów, które można uznać za liderów w regionie. Samorządowcy spośród gmin w danym województwie wybierali jednego lidera w regionie. Co istotne - nie mogli wskazać własnej gminy. W kolejnym etapie respondenci proszeni byli o wskazanie samorządów gminnych z ich województwa, które są liderem pod względem: zarządzania edukacją, pozyskiwania funduszy unijnych, inwestowania w ochronę środowiska (kanalizacja, utrzymanie czystości), efektywnego budowania aktywności społecznej. W ten sposób samorządy gminne w poszczególnych województwach wyłoniły spośród siebie gminy-liderów w województwie, w podziale na gminy wiejskie, miejsko-wiejskie i miejskie. I ten sondaż uważam za uczciwy” – opisuje Jacek Majchrowski.

None
None

Nie wszystkie rankingi są jednak prowadzone na jasnych zasadach.

„Z zasady nie biorę za to udziału w sondażach, które wiążą się z opłatami za reklamę u organizatora, wywiad z osobą stojącą na czele gminy lub udział w płatnej gali wręczenia nagród. Uważam to za zwykłe naciągactwo z podobnym schematem: my gwarantujemy ci tytuł (a jest ich mnóstwo, spora część redakcji prasowych, pism branżowych, portali internetowych przyznaje swoje), ale potem musisz wykupić świadczenia za określoną kwotę. Czasami jest to wyrażone wprost i stanowi zapis regulaminu, czasem redakcje działają w sposób bardziej podstępny. Nie tak dawno zastukała do mnie z gratulacjami przedstawicielka pewnej redakcji informując, że uzyskałem przyznany przez nich tytuł. Nawet umówiła się na spotkanie, by mi oficjalnie wręczyć dyplom i statuetkę i przeprowadzić okolicznościowy wywiad. Jednak szósty zmysł moich współpracowników kazał im dopytać się, czy wiąże się to z jakimiś kosztami. I? Oczywiście, trzeba za tenże wywiad słono zapłacić… Do spotkania rzecz jasna nie doszło. Nie uważam zatem, by obnoszenie się z tytułami, które się „kupiło”, stanowiło powód do specjalnej dumy” – opisuje na blogu prezydent Krakowa.

więcej na http://majchrowski.blogspot.com/

Możesz zainteresować się również: