Makijaż nabiera kolorów

Alina Treptow
opublikowano: 2015-05-08 00:00

Producenci kosmetyków do makijażu liczą na tłuste lata. Do końca 2017 r. sprzedaż we wszystkich segmentach poszybuje

Choć polski rynek kosmetyczny coraz częściej klasyfikowany jest jako dojrzały, wciąż są segmenty, które mogą liczyć na wzrost. Powodów do narzekania nie mają producenci kosmetyków do makijażu. Z danych firmy badawczej Euromonitor International wynika, że jest to jeden z bardziej atrakcyjnych obszarów — już dzisiaj Polki wydają na tego typu produkty grubo ponad 1 mld zł, a jak wynika z prognoz, w ciągu najbliższych kilku lat będą wydawać coraz więcej, i to w każdym segmencie.

Uwodzicielskie rzęsy…

Producenci i dystrybutorzy, niezależnie od przedziału cenowego, potwierdzają atrakcyjność rynku. Adam Kołodziejczyk, dyrektor generalny perfumerii Sephora Polska, informuje, że zarządzana przez niego sieć notuje w tym obszarze dwucyfrowe zwyżki.

— Największymi kategoriami są podkłady i pudry oraz maskary do rzęs — podaje Adam Kołodziejczyk. Sławomir Lutek, dyrektor generalny polskiego producenta kosmetyków, spółki Bell, podkreśla, że coraz większym zainteresowaniem cieszą się też kategorie, które do tej pory pozostawały w cieniu.

— Makijaż to już nie tylko pomadka i podkład. Kobiety kupują wiele różnych kosmetyków, często nowości, które zresztą napędzają ten segment rynku. Rośnie też świadomość wśród konsumentek — wyjaśnia Sławomir Lutek. Podwarszawska spółka jest zadowolona z wyników sprzedaży. Informuje, że we wszystkich segmentach notuje wzrost.

— Rok 2015 zapowiada się wyjątkowo dobrze — podaje Sławomir Lutek.

…na każdą kieszeń

Spółka, która pozycjonuje swoje kosmetyki na półkach ekonomicznych, postanowiła spróbować sił w dyskontach. Na początku roku podpisała umowę z portugalskim Jeronimo Martins, właścicielem sieci sklepów Biedronka.

— Nasze szafy staną w 2,5 tys. placówek. Liczymy, że dzięki temu kanałowi uda się nam w tym roku podwoić sprzedaż w Polsce. Docelowo chcemy stać się liderem w segmencie ekonomicznym — mówi Sławomir Lutek. Powody do zadowolenia ma też najmłodsze dziecko Dr Ireny Eris — marka kosmetyków do makijażu Provoke. Choć jest pozycjonowana kilka półek wyżej od Bella, producent również nie narzeka.

— Na razie jesteśmy zadowoleni z wyników sprzedaży. Szczególnie udany był koniec ubiegłego roku — mówi Henryk Orfinger, prezes Dr Ireny Eris.

Możesz zainteresować się również: