USD/PLN
Notowania USD/PLN w piątek po południu przetestowały pozytywnie poziom 61,8% zniesienia fali spadkowej z minionej środy i czwartku (4,02), a następnie cofnęły się i zniosły większość tego odbicia.
Średnioterminowa sytuacja na tej parze skomplikowała się w zeszłym tygodniu. Grudniowe spadki sprowadziły kurs USD/PLN dokładnie do poziomu 38,2% zniesienia sekwencji wzrostowej z genezą 15 maja, ale nie zdołały przełamać tego wsparcia (3,8568). Dynamiczne odbicie z ostatnich dni grudnia stanowiło sygnał ostrzegawczy dla inwestorów grających na osłabienie dolara do złotego, ale sygnałem negującym wariant spadkowy w średnim terminie na omawianej parze byłoby dopiero pokonanie poziomu 4,0620.
EUR/PLN
Na notowaniach EUR/PLN w zeszłym tygodniu oglądaliśmy kontynuację ruchu w górę wykształconego 30 grudnia. W piątek kurs zbliżył się już do poziomu wyznaczonych 14 grudnia ubiegłego roku ekstremów (4,37). Dzisiaj natomiast na tej parze oglądamy kształtowanie się lokalnej konsolidacji poniżej tych maksimów.
Wcześniej – 29 grudnia - fala spadkowa na notowaniach omawianej pary zatrzymała się na poziomie przyspieszonej linii trendu wzrostowego z genezą 22 września br. Wsparcie to zostało dwukrotnie pozytywnie przetestowane i kurs podążył w kierunku północnym. Jeżeli ta fala spadkowa, budująca się na omawianej parze od 15 grudnia, miałaby być jedynie korektą średnioterminowej sekwencji wzrostowej z genezą 21 kwietnia br., to jej modelowy minimalny zasięg został praktycznie osiągnięty. Zejście poniżej poziomu 4,2170 otworzy drogę okolic 4,12. Z kolei sforsowanie maksimów z 14 grudnia oraz 15 stycznia ubiegłego roku na poziomie 4,3720 pozwoli na atak kilkuletnich ekstremów w okolicy 4,40.