Małe firmy doceniły outsourcing usług

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2003-11-27 00:00

Małe polskie firmy w dalszym ciągu starają się być samowystarczalne pod względem logistycznym. Zarówno zaopatrzenie, jak i dystrybucję realizują w dużej mierze własnymi siłami.

Małe firmy częściej wykorzystują zewnętrzne firmy transportowe do celów zaopatrzeniowych niż do dystrybucji produktów.

— Sporo małych podmiotów w dalszym ciągu nie decyduje się na całkowity outsourcing usług transportowych. Dla tych przedsiębiorstw realizowanie dystrybucji dostaw własnym transportem jest zarazem okazją do prowadzenia działalności handlowej i utrzymywania bezpośrednich kontaktów z klientami — wyjaśnia Grzegorz Lichocik, dyrektor logistyki w Spedpolu.

Jednak zdaniem Jana Hohekera, dyrektora do spraw logistyki i rozwoju w Wincanton Trans European Polska, małe i średnie przedsiębiorstwa bardziej niż kiedykolwiek interesują się obecnie out- sourcingiem logistycznym.

— Skupiając się wyłącznie na podstawowej działalności, na której znają się najlepiej, coraz częściej rezygnują ze struktur transportowych i logistycznych w obrębie własnego przedsiębiorstwa, zlecając ich zadania podmiotom zewnętrznym. Dla małych i średnich przedsiębiorstw outsourcing jest często kluczem do uzyskania przewagi konkurencyjnej oraz do oszczędności. Ponadto pozwala nierzadko podwyższyć jakość obsługi klientów do poziomu, którego nie były w stanie osiągnąć organizując dostawy we własnym zakresie — opowiada Jan Hoheker.

Zaistnieć w UE

Perspektywa przystąpienia Polski do Unii Europejskiej oraz ryzyko pojawienia się tańszych, często sprawniejszych konkurentów w obrębie danej branży z pewnością spowoduje dalszy wzrost zainteresowania outsourcingiem. Aby nadążyć za sprawnie działającą konkurencją, firmy będą decydować się na partnerów logistycznych, dających możliwość wyrównania szans w dotarciu do ostatecznego klienta.

— Przyczyni się do tego również otwarcie rynków europejskich dla małych i średnich przedsiębiorstw, a co za tym idzie — ujednolicenie warunków prawno-administracyjnych, które mogą ułatwić pozyskiwanie nowych klientów. Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej oznacza ponadto ułatwienie dostępu do nowoczesnych metod pracy (w których outsourcing odgrywa istotną rolę) często wykorzystujących zaawansowane technologie informatyczne — dodaje Jan Hoheker.

Skala działania

Zainteresowanie outsourcingiem usług logistycznych ze strony małych firm zależy w dużej mierze od ich skali działania oraz od tego, czy funkcjonują one na rynku lokalnym czy ogólnopolskim.

— Firmy lokalne rzadko zainteresowane są zewnętrzną obsługą. Ich kontakt z podmiotami z branży TSL ogranicza się najczęściej do dostarczania im własnych towarów. Jedynie małe podmioty, które są dostawcami dużych firm mogą być zobligowane do współpracy z zewnętrznym operatorem. Przykładem może być realizowany przez Spepdol w ramach współpracy z Metro MGL program dostaw do sieci Makro, Real, Praktiker i Media Markt. W tym przypadku, oprócz firm dużych dostawcami są podmioty mniejsze. Zarządzanie takim łańcuchem dostaw przez dużych odbiorców wymusza standaryzację i uporządkowanie dostaw — mówi Grzegorz Lichocik.

Miara korzyści

Outsourcing logistyczny jest bez wątpienia korzystny dla małych i średnich przedsiębiorstw. Przede wszystkim pozwala skorzystać z tzw. efektu skali, w przypadku, gdy operator logistyczny obsługujący kilka małych firm ma możliwość zaoferowania tej samej usługi po niższych kosztach.

— Ponadto podmioty, które zdecydują się na współpracę z operatorem działającym globalnie, mają możliwość dostępu do nowych rynków. Przedsiębiorstwa korzystające z outsourcingu logistycznego pochodzącego od firm o zasięgu międzynarodowym uzyskują także większą gwarancję wysokiej jakości usług, jak również jej powtarzalności niezależnie od miejsca, w którym są świadczone. Jest to trudne do osiągnięcia, gdy firma działa wykorzystując własne, często mniej efektywne, struktury. Duże znaczenie ma także kompleksowość usług oferowanych przez wyspecjalizowanych operatorów logistycznych — przekonuje Jan Hoheker.

Mały magazyn

Grzegorz Lichocik przypomina, że każda firma powinna zajmować się tym, co stanowi jej podstawową działalność. Przeznaczanie środków finansowych na nie związane z nią inwestycje prowadzi do zmiejszenia konkurencyjności na rynku.

— O ile na rynku polskim można znaleźć dobrą ofertę usług spedycyjno-transportowych, przeznaczoną również dla małych firm, o tyle dostęp do usług magazynowych jest ograniczony. Większość dużych operatorów nie jest zainteresowana współpracą z klientami o małych potrzebach magazynowych. Dlatego brakuje ofert dotyczących małych powierzchni. Również koszty jednostkowe obsługi dla tych firm ze względu na skalę musiałyby być znacznie wyższe niż przy obsłudze dużych kontraktów. Te czynniki powodują, że małe przedsiębiorstwa z reguły samodzielnie zapewniają sobie obsługę magazynową — wyjaśnia Grzegorz Lichocik.

Okiem praktyka

Rodzinne firmy też dają zarobić

O wartości obrotów między firmą logistyczną, a jej zleceniodawcą decyduje zakres usług, z których korzysta dany klient. Średnia wartość faktury w transporcie krajowym to 700 zł. Jednak w przypadku eksportu lub importu to już 1,2 tys. EUR. Od razu widać, że przy tej samej wartości obrotów, potrzeby transportowe różnych firm, a także udział kosztów transportowych w przychodach są zupełnie odmienne. Dla wielu małych i średnich podmiotów Vos Logistics Polska jest strategicznym dostawcą usług transportowych. Jedną z nich jest rodzinna firma o obrotach 25 mln zł rocznie. Ten producent pokryć dachowych, zatrudniający 24 osoby, wydaje na dystrybucję około 3,1 mln zł rocznie.

Jerzy Juszkiewicz doradca zarządu VOS Logistics Polska