Małe firmy mają pod górkę

ANB
opublikowano: 2012-06-04 00:00

Małe i średnie przedsiębiorstwa, zamiast budować pozycję rynkową, walczą dziś o przetrwanie.

Brak dostępu do finansowania, zwłaszcza kredytów bankowych, mała wiedza z zakresu zarządzania, wolne tempo rozwoju instytucji otoczenia biznesu na szczeblu regionalnym i liczne blokady prawne — oto lista największych barier, na jakie napotykają przedsiębiorcy z sektora MSP w Polsce.

Czy w tych warunkach można być konkurencyjnym? Sytuację na rynku postanowili zdiagnozować uczestnicy pierwszego spotkania parlamentarnego Zespołu ds. Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Wnioski nie są zbyt optymistyczne. Jak wskazują analizy przeprowadzone przez PKPP Lewiatan w 2011 r., aż 40 proc. mikro-, małych i średnich firm deklarowało, że ich strategicznym celem było po prostu przetrwanie. I niestety nie wszystkim się udało.

— Miniony rok był pierwszym od wielu lat, w którym liczba firm sektora MSP zmalała — zaznacza senator Grzegorz Czelej, przewodniczący Zespołu ds. Małych i Średnich Przedsiębiorstw.

Firmy walczą więc głównie o utrzymanie się na rynku. Poprawić poziom sprzedaży chce już tylko 20 proc. z nich, a kolejnych 15 proc. stara się zwiększyć zysk z działalności. Wzrost wartości rynkowej przedsiębiorstwa to cel dla zaledwie 2,5 proc. przedsiębiorców. W tej sytuacji istotną barierę stanowią np. absurdy prawne.

— Wśród wszystkich przepisów, które bezpośrednio wiążą się z prowadzeniem działalności gospodarczej, prawo podatkowe zdaniem znacznej liczby przedsiębiorców zawiera najbardziej absurdalne zapisy. 20 proc. badanych skarży się głównie na przepisy dotyczące podatku VAT — zaznacza Grzegorz Czelej, powołując się na badanie „Absurdy prawne w działalności polskich przedsiębiorstw”, przygotowane przez Rzetelną Firmę.