Firmy mają lepsze samopoczucie niż 3 miesiące wcześniej — wskaźnik bezpieczeństwa działalności gospodarczej BIG w porównaniu z sierpniem tego roku wzrósł aż o 5,63 pkt, do 8,56 pkt. Ale to nie znaczy, że jest dobrze.

— Wartość wskaźnika jest niższa niż rok wcześniej — chłodzi entuzjazm Mariusz Hildebrand, prezes BIG InfoMonitor.
Jego zdaniem, oceny sprzed 3 miesięcy były zbyt pochopne i pesymistyczne, stąd odbicie. Generalnie wśród firm panują mało optymistyczne nastroje i nastawienie na przetrwanie trudnego roku, a nie na rozwój. Ponadto po małych i średnich firmach (w raporcie ujętych jako „przedsiębiorcy”) widać, że nie ma zbyt wielu powodów do radości — wskaźnik dla tej grupy jest ujemny. A to przecież one są traktowane jako barometr gospodarki.
Wskaźnik powstał w wyniku badania przeprowadzonego wśród przedstawicieli sześciu sektorów: dostawcy usług masowych, usług finansowych, branża turystyczna, budowlana, e-commerce oraz przedsiębiorców. Łącznie w badaniu udział wzięło ok. 400 firm. Również odpowiedzi firm dotyczące nieterminowych płatności potwierdzają nie najlepszą sytuację. 84 proc. respondentów uważa, że to poważna przeszkoda w prowadzeniu działalności. Największym utrudnieniem jest dla branży budowlanej (96 proc. respondentów z tej branży tak twierdzi) oraz dla przedsiębiorców (86 proc.).
47 proc. badanych firm z tym problemem spotyka się często, a najczęściej przedsiębiorcy (65 proc.). Pozytywny sygnał to fakt, że w porównaniu z sierpniową edycją badania wzrosła liczba firm, które otrzymują więcej niż 76 proc. płatności na czas. Obecnie jest to 43 proc. Ale sumy, z którymi zalegają kontrahenci, są większe. 37 proc. respondentów ocenia, że kontrahenci zalegają im na kwotę przekraczającą 100 tys. zł. To o 8 pkt proc. więcej niż 3 miesiące wcześniej. Statystyki podnoszą znowu przedsiębiorcy, wśród których aż 65 proc. czeka na ponad 100 tys. zł. Dalej są dostawcy usług finansowych, których 47 proc. ma przeterminowane należności w kwocie większej niż 100 tys. zł.
Tak jak w sierpniu, większość badanych firm jest zdania, że zdolność ich kontrahentów do regulowania bieżących zobowiązań jest wysoka (62 proc.). Wobec tego tak znaczne zatory płatnicze mogą być skutkiem finansowania się, przeważnie większych firm kosztem małych. Z badania wynika również, że firmy nie oceniają mijającego roku pozytywnie, ale jeszcze bardziej pesymistyczne są w stosunku do przyszłego. We wszystkich branżach, oprócz dostawców masowych, dominują opinie o pogorszeniu się sytuacji finansowej w 2013 r. Większość firm nie planuje podwyżek wynagrodzeń ani zwiększania produkcji/oferowania usług (55 proc.), a co dziesiąta zakłada redukcję skali działalności.