Małe i lokalne też chcą sukcesu

Dorota Wojnar
30-08-2007, 00:00

Aż jedenaście lotnisk regionalnych ma szansę na dofinansowanie z Unii Europejskiej. Większość z nich jeszcze nie istnieje.

Powstają wszędzie. Czy dla wszystkich wystarczy pasażerów?

Aż jedenaście lotnisk regionalnych ma szansę na dofinansowanie z Unii Europejskiej. Większość z nich jeszcze nie istnieje.

Kraków, Katowice, Wrocław, Gdańsk — tym już się udało. W ciągu ostatnich lat lotniska w tych miastach widziały więcej pasażerów niż w kilku poprzednich dekadach. Inne, mniejsze miasta, wierzą, że one też mogą odnieść taki sukces.

Do części projektów dołoży się UE. Na dofinansowanie budowy, rozbudowy czy modernizacji lotniska ma szansę 11 projektów, które zostały wpisane do Regionalnych Programów Operacyjnych. Oprócz portów, które już odprawiają pasażerów, jak np. Łódź i Katowice, po euro wystartowały samorządy lub spółki, które dopiero zamierzają zbudować lotnisko.

— Z UE możemy otrzymać 49 mln EUR dofinansowania. Resztę wyłożą wspólnicy, m.in. samorządy i WSK PZL-Świdnik — mówi Grzegorz Muszyński, prezes spółki Port Lotniczy Lublin.

Plany są ambitne, bo lotnisko ma obsługiwać pasażerów już za 3 lata. W 2010 r. ma ich być 80 tys.

— Rok później zamierzamy odprawiać 130 tys., a w 2012 r. — 500 tys. osób. To nie Warszawa, tu decyzje zapadają szybko, jeśli jest zgoda polityczna, a w tym przypadku jest. Projektu jeszcze nie mamy, ale organizujemy właśnie przetarg na jego realizację — zapewnia Grzegorz Muszyński.

Sąsiad za blisko

Oprócz Lublina o budowę portu regionalnego na wschodzie kraju zabiega też Olsztyn i Białystok. Podlasie nawet jeszcze nie wie, gdzie ono powstanie.

— Chcieliśmy mieć małe lotnisko na Krywlanach o długości pasa startowego 1,3 tys. metrów. Na to nie zgodził się Urząd Lotnictwa Cywilnego i nakazał zbudowanie pasa o 700 m dłuższego. Wtedy mogłyby u nas lądować np. boeingi 737 i airbusy 320, którymi latają tanie linie — mówi Dariusz Piontkowski, marszałek województwa podlaskiego.

Problem w tym, że nie wiadomo, czy taka rozbudowa jest możliwa. Istnieje obawa, że wtedy lotnisko mogłoby nie spełniać norm hałasu. Decyzja w tej sprawie ma zapaść na początku września. Jednakże samorząd nie zamierza odpuścić. W zanadrzu ma jeszcze trzy inne możliwe lokalizacje, choć też kłopotliwe.

— Niestety w jednej z nich, w Topolanach, również może pojawić się problem. Trzeba sprawdzić, czy samoloty będą miały wystarczająco dużo miejsca, by zawrócić, nie przekraczając granicy z Białorusią — mówi marszałek.

Na przekór Komisji

Nie wszystkie regiony miały szczęście. Komisja Europejska odrzuciła bowiem trzy projekty i nie wyraziła zgody na ich dofinansowanie. Chodzi o projekt budowy portu lotniczego w Obicach pod Kielcami, rozbudowę lotniska w Sochaczewie i uruchomienie portu w Radomiu. Jednak odmowa Komisji niektórych nie zraziła.

— Zbudujemy małe i proste lotnisko za blisko 300 mln zł z prywatnych funduszy. Szukamy inwestora branżowego. Jeśli wszystko pójdzie gładko, pierwszych pasażerów obsłużymy na przełomie 2010/2011 r. Zakładamy, że w drugim roku działalności będziemy, oprócz cargo, odprawiać 2 mln osób rocznie, z możliwością modułowej rozbudowy terminalu — planuje Bogdan Zasada, prezes Mazowieckiego Portu Lotniczego Sochaczew.

Większym problemem niż brak dofinansowania z UE jest dla Sochaczewa inne mazowieckie lotnisko — Modlin, wybrany jako port, który ma przejąć z Okęcia ruch tanich linii i cargo.

— To nie najlepsza lokalizacja. Za 3 lata Sochaczew będzie znacznie lepiej skomunikowany z Warszawą. Poza tym nie mamy — w przeciwieństwie do Modlina — problemów ekologicznych ograniczających rozbudowę. Dlatego nawet jeśli Modlin jednak ruszy, Sochaczew i tak będzie potrzebny. Nie zamierzamy wydawać publicznych pieniędzy i chcemy, aby rynek weryfikował plany inwestorów — twierdzi Bogdan Zasada.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Wojnar

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Małe i lokalne też chcą sukcesu