Małe M poszukiwane

Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 17-08-2010, 12:10

W II kwartale 2010 r. sprzedano 6,3 tys. mieszkań. Największą popularnością cieszą się lokale dwu- i trzypokojowe.

Mimo obniżenia kosztów kredytów średnia powierzchnia mieszkań, którymi się interesują klienci, jest wciąż mniejsza niż przed kryzysem. Kupujący rzadko się decydują na duże lokale.
- Na rynku nieruchomości obowiązuje zasada, że im większa nieruchomość, tym dłużej trwa jej sprzedaż. Zdecydowanie najszybciej (w 2-3 miesiące) znikają mieszkania dwupokojowe. Jest na nie najwięcej chętnych ze względu na niską cenę całkowitą. Na kolejnym miejscu są kawalerki, na które często się decydują single. Najdłużej, bo ponad 4 miesiące, schodzą mieszkania cztero- i pięciopokojowe – wymienia Bartłomiej Annuszewicz, dyrektor działu wynajmu i sprzedaż w Keen Property Partners.

Zmiana preferencji
Skoro nabywcy mieszkań muszą rezygnować z większego metrażu – ze względu trudności z uzyskaniem wyższych kredytów - uważniej analizują walory praktyczne lokalu.
- Najczęściej kupują niewielkie, ale kilkupokojowe mieszkania. Dlatego budując kolejny etap osiedla Alpha w warszawskim Ursusie zwiększyliśmy liczbę mieszkań dwupokojowych o powierzchni od 34 mkw. Specjalnie zmieniliśmy konstrukcję budynków, żeby można było dowolnie aranżować mieszkania i - jeśli klient sobie tego życzy - dodać jeszcze jeden pokój – mówi Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w RED Real Estate Development.
Coraz więcej ludzi szuka mieszkań z oddzielną kuchnią. Ważny jest także balkon. Dużym atutem okazuje się również komórka lokatorska.
Rzadziej trafiają się zakupy inwestycyjne.
- Przy obecnym wysokim poziomie cen większość inwestorów nie oczekuje w najbliższej przyszłości znaczącego wzrostu wartości nieruchomości, a dochód z najmu nie stanowi już interesującej opcji inwestycyjnej – twierdzi Mikołaj Martynuska, dyrektor działu doradztwa deweloperskiego w CB Richard Ellis. 
Według obserwacji Małgorzaty Pajor, menedżera działu mieszkaniowego w firmie Ober-Haus, osoby, którym zależy na większym mieszkaniu w rozsądnej cenie, wybierają nieruchomości poza centrum miasta. Warunek: dobre połączenie komunikacyjne. 
Natomiast ludzie, którzy są w stanie zapłacić wysoką cenę za mkw. mieszkania w prestiżowej warszawskiej dzielnicy, niezmiennie od lat wybierają Mokotów, Żoliborz i Ochotę. Najmniej pożądane są zaś prawobrzeżna Warszawa, tj. Praga Północ i Białołęka, a także lewobrzeżny Ursus.
- Praga cieszy się złą sławą niebezpiecznej dzielnicy, Ursus wciąż się kojarzy z przemysłem, a Białołęka odstrasza słabo rozwiniętą infrastrukturą i długimi dojazdami do centrum – wyjaśnia Bartłomiej Annuszewicz.
W stolicy średnia cena za mkw. wynosi nieco ponad 8 tys. zł. W porównaniu do stawek z początku 2010 r. jest niższa o ponad 650 zł. W Krakowie za mkw. płaci się średnio 6 tys. zł, a w Poznaniu około 4,8 tys. zł. Najtaniej można kupić mieszkanie w Łodzi: 4,5- 5,2 tys. zł za mkw. Niestety, deweloperzy nie są już tak skłonni do udzielania rabatów, jak w ubiegłym roku. Rzadziej zdarzają się promocje polegające na obniżce ceny za mkw. Największe rabaty można wynegocjować we wczesnym etapie budowy bloku. O bonusach w postaci darmowych wakacji czy sprzętu AGD trzeba zapomnieć.
Roman M. Meysner, członek zarządu Vantage Developement, przewiduje, że należy się spodziewać powolnego wzrostu cen.

Mniej mieszkań
Według danych GUS od stycznia do końca maja 2010 r. rozpoczęto ponad 26 proc. więcej budów niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W stolicy RED Real Estate Development buduje osiedle Alpha,  a Dom Development 8 inwestycji, w których powstanie łącznie 1498 mieszkań. J.W. Construction Holding ma w planach budowę osiedla Zielona Dolina przy ul. Zdziarskiej w Warszawie oraz inwestycję przy ulicy Światowida na Białołęce. Na przełomie roku 201 i 2011 spółka zamierza rozpocząć budowę mieszkań na Mokotowie.
W krakowskiej dzielnicy Podgórze Budimeks Nieruchomości na początku lipca rozpoczął budowę osiedla Myśliwska. We Wrocławiu Ventage Development buduje osiedle Centauris i Parkowa Ostoja.
Niestety, oddanych mieszkań jest prawie o 20 proc. proc. mniej niż w tym samym okresie 2009 r. Wpływa to na szybką przedsprzedaż mieszkań. Zanim ruszy budowa niektórych inwestycji często jest już sprzedanych 30-40 proc. lokali, najczęściej do 50 mkw.
W Warszawie najbardziej poszukiwane są mieszkania do 350 tys. zł, jednak mimo poszerzania oferty deweloperów, takich lokali wciąż brakuje. W serwisie Tabelaofert.pl, obejmującym do 70 proc. warszawskiego rynku pierwotnego, znaleźć można około 1,2 tys. lokali, których cena nie przekracza 350 tys. zł. 
Brakuje także mieszkań gotowych do zamieszkania. Firma redNet obliczyła, że w Warszawie znajduje się w sprzedaży około 5,3 tys. wykończonych lokali, co stanowi około 35 proc. całej oferty. Trudno jednak znaleźć wśród nich małe mieszkania.
Optymizmem nie napawa również to, że firmy deweloperskie dostają coraz mniej pozwoleń na budowę. Od stycznia do maja wydano ponad 11 proc. pozwoleń mniej niż w tym samym okresie 2009 r.

Im większa nieruchomość, tym dłużej trwa jej sprzedaż.
Im większa nieruchomość, tym dłużej trwa jej sprzedaż.
None
None
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ciechanowska

Polecane