Małe OFE wciąż liczą na sukces

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 1999-10-25 00:00

Małe OFE wciąż liczą na sukces

Część firm przecenia wielkość rynku emerytalnego

ZMNIEJSZANIE DYSTANSU: Zajmujemy 19. miejsce pod względem liczby zebranych klientów. Zakładam jednak, że ostatecznie znajdziemy się na 16. pozycji — uważa Franciszek Zięba, prezes PTE KB PBI. fot. Małgorzata Pstrągowska

Fundusze emerytalne, które do tej pory nie zyskały nawet 100 tys. klientów, nadal optymistycznie planują, że do końca roku zdobędą ich od 200 do 500 tys. Ani dotychczasowe wyniki, ani sytuacja na rynku nie skłaniają części OFE do zmiany początkowych planów.

Rynek emerytalny został już właściwie podzielony. Fundusze emerytalne zgłosiły do ZUS prawie 9 mln osób. Do 13 OFE, które zdobyły powyżej 200 tys. klientów, przystąpiło łącznie ponad 8,3 mln osób.

Szacuje się, że do końca roku na taki krok zdecyduje się jeszcze od 1 do 3 mln osób. To ostatnia szansa dla małych OFE, które nie zdobyły jeszcze 100 tys. klientów. Jest ich prawdopodobnie sześć (Arka-Invesco, Epoka, Polsat, Rodzina, Kredyt Banku i Pekao/Alliance). W większości przypadków są to OFE, które rozpoczęły działalność z opóźnieniem. Jeżeli nowi klienci wybiorą proporcjonalnie wszystkie OFE, to przy milionie ewentualnych nowych chętnych na każdy OFE przypadnie jeszcze średnio 47 tys. osób, a przy 3 mln — około 142 tys. Poza tym małe fundusze liczą na klientów, którzy postanowią zmienić wybrany wcześniej OFE.

Nadzieje niewielkich

Mniejsze OFE przeważnie nadal liczą na sukces. Nie zweryfikowały one początkowych planów, związanych z zakładaną liczbą klientów. Tak jest m.in. w przypadku OFE Polsat, który nie porzucił myśli o 300-500 tys. uczestników. Także OFE Arka-Invesco nie rezygnuje z uzyskania 300 tys. osób. Podobnie fundusz Pekao/Alliance, który oficjalnie potwierdza, że do końca roku chce zachęcić 530-550 tys. klientów.

— Jesteśmy jednak realistami i liczymy się z tym, że nasze prognozy mogą się nie ziścić. Ostateczną decyzję podejmiemy wraz z akcjonariuszami. Raczej nie zredukujemy planowanej liczby klientów, jej realizację przesuniemy na następne lata — mówi Rafał Legierski, wiceprezes i zarządzający funduszem w PTE Pekao/Alliance.

Optymiści i pesymiści

OFE Rodzina planował pozyskanie około 300 tys. klientów, obecnie chce już zredukować tę liczbę. Nie podaje jednak, do jakiej wielkości. OFE Kredyt Banku zakładał dwie wersje: optymistyczną — z 250- -300 tys. i pesymistyczną — ze 150- -200 tys. klientów. Franciszek Zięba, prezes PTE KB PBI, liczy, że funduszowi uda się osiągnąć ten drugi pułap. Obecnie może poszczycić się zdobyciem 31 250 osób, z czego 20 proc. stanowią klienci rynku wtórnego, czyli ci, którzy zmienili fundusz. Ostateczny cel funduszu to około 500 tys. członków. OFE chce ich zdobyć właśnie poprzez rynek wtórny.

OFE Epoka liczył, że we wrześniu uda się mu pozyskać 100 tys. osób. Z nieoficjalnych informacji wynika, że na koniec września plany te zrealizował w połowie. Początkowo jego przedstawiciele szacowali, że aktywa w styczniu wyniosą około 40 mln zł, czyli łączna liczba jego klientów osiągnęłaby wynik około 300 tys. Teraz fundusz Epoka przewiduje, że zdobędzie około 200 tys. członków.

Mogą zaskoczyć

Plany zweryfikował OFE Allianz, który początkowo zamierzał zwerbować od 200 do 300 tys. uczestników, teraz ograniczył ich liczbę do 200 tys. Uzyskanie takiego wyniku jest realne, zważywszy na fakt, że w ciągu 3 miesięcy udało mu się zdobyć ponad 136 tys. klientów.

Pioneer OFE, który ma powyżej 100 tys. uczestników, liczy, że do końca roku zdobędzie ich nie mniej niż 200 tys.

Nie można dokładnie określić, ilu klientów zachęcą małe fundusze do końca roku, wielkość rynku może bowiem wszystkich zaskoczyć. Jednak te OFE, które nie zdobyły jeszcze 100 tys. klientów, prawdopodobnie do końca roku nie podwoją tej liczby. Mając jednak wysokie kapitały, nawet fundusze z małą liczbą uczestników są w stanie jeszcze długo działać na rynku.