W regionie ważne informacje docierają do przedsiębiorców z większych miast.
W rozwoju województwa kujawsko-pomorskiego występują duże dysproporcje. Zdaniem Iwony Pietruszewskiej-Cetkowskiej, dyrektor Toruńskiej Izby Przemysłowo-Handlowej, w przeciwieństwie do przedsiębiorców z dużych miast, osoby prowadzące działalność w małych miejscowościach wciąż mają małą wiedzę o sposobach korzystania z dotacji unijnych.
— W 2004 r. byliśmy, m.in. w Świeciu, Jabłonowie Pomorskim. Tam świadomość przedsiębiorców jest wręcz znikoma — mówi Iwona Pietruszewska-Cetkowska.
Toruńska izba stale monituje do władz o większe zainteresowanie wspieraniem firm w regionie.
— Często nie możemy się przebić z postulatami. Brakuje zrozumienia. Samorządy powinny potraktować rozwój gospodarczy województwa priorytetowo — mówi Iwona Pietruszewska-Cetkowska.
Największe zastrzeżenia dyrektor toruńskiej izby ma do działania Funduszu Poręczeń Kredytowych w Toruniu.
— Środki z funduszu mogłyby być o wiele lepiej wykorzystane. Brakuje szerszej promocji tego narzędzia wśród przedsiębiorców — opowiada Iwona Pietruszewska-Cetkowska.