Obejmujący wszystkich emitentów nieważony indeks cenowy stracił w ciągu tygodnia 0,1 proc., a małe spółki skupione we wskaźniku sWIG80 zyskały jedyne 0,6 proc. W tym czasie WIG20 wzrósł o ponad 2 proc.

Duże
spółki opuściły konsolidację górą. Do flauty na rynku małych podmiotów
przyczynia się niska aktywność inwestorów, odzwierciedlana przez "indeks 3
spółek".
Aktywność inwestorów pozostała na poziomach sprzed tygodnia. Na stronach „3 spółek” okazji inwestycyjnych poszukiwało codziennie nieco ponad 4 tys. inwestorów. To, jak się okazuje, za mało, by zagwarantować wzrosty w segmencie małych spółek. Wydaje się, że na moment zwrotny trzeba będzie poczekać do czasu, gdy na rynek napłyną nowi inwestorzy.

Piątkowy wzrost indeksu WIG20 oznacza
opuszczenie górą średnioterminowego kanału trendowego.
Zupełnie inne nastroje zaobserwować można było na rynku blue-chipów. Tu dominującą grupą są inwestorzy zagraniczni i polskie instytucje. Duże spółki podążyły zatem śladem odpowiedników z giełd zachodnich i podjęły marsz na północ. Sytuacja w ich przypadku jest o tyle korzystna, że nastąpiło wybicie ze średnioterminowego kanału wzrostowego, w ramach którego poruszał się indeks. Jak wskazuje analiza techniczna, może to doprowadzić do wzrostów w rejon 3000 punktów.
Optymizm powrócił także na giełdę nowojorską. W tygodniu zakończonym w zeszłą środę byków było blisko 42 proc., o 4 punkty więcej niż tydzień wcześniej i o prawie 11 punktów więcej, niż wynosił odsetek niedźwiedzi.