Wczoraj na rynku obligacji zabrakło chętnych do handlu. Mimo płytkiego rynku, na którym zazwyczaj łatwiej o duże wahania, rentowności praktycznie nie drgnęły. Najbliższe dni zapowiadają się jednak bardzo ciekawie. Już dziś odbędzie się duży przetarg dwuletnich papierów za 2,6 mld zł, a jutro w Sejmie głosowanie nad skróceniem kadencji.
Obligacje pięcioletnie były tymi, które najwięcej straciły w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Wzrost rentowności o 15 pkt baz., do 5,60 proc., łatwo wytłumaczyć redukowaniem pozycji przez inwestorów zagranicznych. Najczęściej to oni handlują właśnie tym papierem, a powodów do wyprzedaży dostarczało zbliżające się wielkimi krokami głosowanie nad samorozwiązaniem Sejmu, wpływające także na osłabienie złotego (co stanowiło dodatkowy argument za wyjściem z rynku). Jeśli potwierdzi się oczekiwany scenariusz z jesiennym terminem wyborów, to pięcioletnie papiery powinny w krótkim terminie odzyskać siły, ale chyba jednak nie na tyle, by powrócić do rentowności 5,50 proc. Deprecjacja złotego i rozczarowanie zmianą nastawienia przez Radę Polityki Pieniężnej skutecznie bowiem odstręczają od kupowania polskich papierów.