MALEJE LEASING ELEKTRONIKI
Duże projekty informatyczne zastępują zakupy pojedynczych urządzeń
RYZYKO ROŚNIE: Wraz ze wzrostem wartości umowy, ryzyko strat poniesionych przez leasingodawcę wskutek uznaniowego zakwalifikowania jej przez urząd skarbowy wzrasta. Upowszechnienie tej formy finansowania dużych projektów informatycznych zależy od uporządkowania przepisów — mówi Andrzej Płochocki, dyrektor Konferencji Przedsiębiorstw Leasingowych. fot. ARC
W ciągu ostatnich dwóch lat, procentowy udział komputerów i sprzętu biurowego w ogólnej wartości środków produkcji oddanych w leasing zmalał o połowę. Nie oznacza to jednak, że firmy rezygnują z nabywania sprzętu elektronicznego tą drogą. Zjawisko to wynika z postępu technologicznego i zmiany preferencji leasingobiorców co do rodzaju nabywanego wyposażenia.
Największy, bo sięgający 60-70 proc., udział w leasingu sprzętu elektronicznego mają nadal komputery i urządzenia peryferyjne.
Mniej, czyli więcej
Zmniejszenie udziału sprzętu elektronicznego w wartości leasingu jest spowodowane w dużej mierze spadkiem cen komputerów i akcesoriów.
— Jeżeli spróbujemy na podstawie rodzaju procesora, pojemności twardego dysku, wielkości pamięci RAM, karty graficznej i dźwiękowej ustalić umowną jednostkę sprawności komputera, to przekonamy się, że obecnie jej cena jest około cztery razy niższa niż pięć lat temu. To wyjaśnia notowany ostatnio spadek wartości wyleasingowanych komputerów. Jednocześnie liczba tych umownych jednostek sprawności nabywanych drogą leasingu rośnie — tłumaczy Andrzej Płochocki, dyrektor Konferencji Przedsiębiorstw Leasingowych, zrzeszającej kilkadziesiąt firm leasingowych z całego kraju.
Dariusz Gierczak, dyrektor ds. współpracy Europejskiego Funduszu Leasingowego, przyznaje, że w ogólnej wartości umów leasingowych zawieranych w Polsce maleje udział kontraktów dotyczących sprzętu biurowego. Twierdzi jednak, że ten problem nie dotyczy jego firmy.
— Największym zainteresowaniem klientów EFL nadal cieszą się stosunkowo niedrogie zestawy: komputer osobisty, monitor oraz drukarka. Średnia wartość kontraktu na tego typu sprzęt wynosi w EFL około 10 tys. zł — twierdzi Dariusz Gierczak.
Również Wojciech Tauber z Carcade Invest zapewnia, że ogólnobranżowe tendencje ominęły jego firmę.
Sieci zamiast jednostek
W ostatnich latach zmieniają się również potrzeby leasingobiorców w stosunku do nabywanego sprzętu komputerowego. Na początku dekady, kiedy obowiązywały wysokie ceny i wiele małych podmiotów nie dysponowało gotówką na zakup, leasing był najlepszą metodą zdobycia stosunkowo prostych urządzeń.
— Obecnie praktycznie leasinguje się niewiele pojedynczych komputerów, ponieważ jest to mało opłacalne dla leasingobiorcy (małe odpisy od podstawy opodatkowania przy dużej ilości formalności) i dla leasingodawcy (mała prowizja). Ponadto wiele firm ustanawia pewne progi wartości, powyżej których opłaca się im obsługiwać daną transakcję. To wszystko sprawia, że coraz większy udział w leasingu sprzętu komputerowego mają transakcje związane z kompleksową informatyzacją średnich i dużych przedsiębiorstw. Należy się więc spodziewać specjalizacji firm w obsłudze tego typu przedsięwzięć. Prawdopodobnie coraz większego znaczenia nabierze leasing producenta — wyjaśnia Andrzej Płochocki.
Zdaniem Kamili Choińskiej z Warszawskiej Financial Management, raczej nie można mówić o znacznym wzroście znaczenia tego typu leasingu. Natomiast Dariusz Gierczak twierdzi, że producenci sprzętu komputerowego i wyposażenia biurowego są coraz bardziej zainteresowani współpracą z firmami leasingowymi, w której upatrują szansy na wzrost obrotów.
Pozostałe urządzenia
Podobnie jak w przypadku komputerów, w ostatnich latach maleje wartość oddanych w leasing pozostałych urządzeń elektronicznych, takich jak faksy, kopiarki czy coraz bardziej popularne kombajny biurowe.
Zdaniem dyrektora KPL, spadek ten jest jednak mniej gwałtowny, ponieważ urządzenia tego typu są nadal relatywnie drogie. Dlatego ich leasing jest opłacalny zarówno dla nabywcy, jak i firmy obsługującej transakcję.
Weług Wojciecha Taubera, wartość leasingu sprzętu kserograficznego w jego firmie rośnie. Twierdzi on, że ta forma nabywania kopiarek dopiero niedawno zaczęła cieszyć się zwiększonym zainteresowaniem klientów.
Zdecydują przepisy
O rozwoju lub zaniku leasingu sprzętu elektronicznego zdecydują regulacje prawne. Konferencja Przedsiębiorstw Leasingowych zwróciła się do Ministerstwa Finansów z propozycją zróżnicowania okresu amortyzacji sprzętu elektronicznego od 2 lat dla komputerów do 5 lat dla elektroniki przemysłowej. Pozwoliłoby to na zróżnicowanie czasu trwania umów leasingowych, w taki sposób, aby przynosiły one korzyść obu zawierającym je stronom.
Ministerstwo rozważa i inne możliwości.
— W lutym 1999 r. przedstawiono nam do oceny projekt rozwiązania, w myśl którego minimalny czas trwania umowy leasingowej wynosiłby 40 proc. okresu amortyzacji środka trwałego. W przypadku komputerów, które amortyzują się w ciągu 3 lat, umowy można by zawierać na okres nieznacznie przekraczający 14 miesięcy. W tej sytuacji szczególnie korzystny stałby się leasing środków o krótkiej trwałości, czyli nie służących bezpośrednio produkcji. Takie rozwiązanie wcale nie musiałoby sprzyjać rozwojowi gospodarczemu — mówi Andrzej Płochocki.
Czynnikiem, który może najbardziej wpłynąć na popularność leasingu komputerów w najbliższych latach, jest jednak brak jednoznaczności przepisów regulujących tę formę nabywania sprzętu. Nadal wiele zależy od interpretacji umowy leasingowej przez urzędników skarbowych. Tymczasem podmioty, które byłyby skłonne modernizować swoje systemy komputerowe korzystając z usług firm leasingowych, muszą mieć pewność co do sposobu wliczania w koszty uzyskania przychodu nakładów poniesionych na obsługę umowy leasingowej.