Skandynawskie linie lotnicze SAS mogą się podzielić na trzech krajowych przewoźników: Szwecji, Danii i Norwegii — poinformował Joergen Lindegaard, szef SAS, w wywiadzie dla niemieckiego dziennika „Handelsblatt”. W środę będzie przekonywał do tego pomysłu radę nadzorczą. Na rynkach międzynarodowych nadal operować będzie SAS. Wraz z podziałem spółki przewidziana jest poważna restrukturyzacja. Prezesa Lindegaarda czekają jeszcze w tej sprawie negocjacje ze związkami zawodowymi. Działalność spółki, w której połowę kapitału mają trzy rządy, jest mało efektywna. W ubiegłym miesiącu SAS opublikował najgorsze w swojej historii, czyli od 1918 r., wyniki roczne: miał 164 mln EUR (792,1 mln zł) straty.