Mali biorą z Unii

Izabela Tadra
opublikowano: 25-05-2009, 00:00

Choć budżety Regionalnych Programów Operacyjnych są już dawno zatwierdzone, to przedsiębiorcy wciąż mogą ubiegać się o dotacje.

Na jakie pieniądze z UE mogą jeszcze liczyć przedsiębiorcy

Choć budżety Regionalnych Programów Operacyjnych są już dawno zatwierdzone, to przedsiębiorcy wciąż mogą ubiegać się o dotacje.

Przedsiębiorcy będą mogli w tym roku startować jeszcze w konkursach w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (PO IG), z których można uzyskać dofinansowanie choćby projektów badawczych (Działanie 1.4. — 4.1), prowadzenia działalności badawczo-rozwojowej (4.2), projektów wysoce innowacyjnych (4.4) czy związanych z gospodarką elektroniczną (8.1). Ogłoszenie konkursów zaplanowano na sierpień.

— Wkrótce można się spodziewać również uruchomienia długo oczekiwanego konkursu, w ramach tego samego programu operacyjnego, czyli działania 4.3 o nazwie "Kredyt technologiczny". Jest on przeznaczony na realizację inwestycji we wdrożenie nowej technologii, niestosowanej na świecie dłużej niż 5 lat. Kredytów tych będą udzielały banki komercyjne, które podpiszą umowę z BGK. W tym przypadku adresatami są wyłącznie mali i średni przedsiębiorcy, którzy wykażą się zdolnością kredytową. Sam kredyt będzie spłacany ze środków Funduszu Kredytu Technologicznego w formie tzw. premii technologicznej. Do zakontraktowania na 2009 r. przeznaczono 600 mln złotych — tłumaczy Joanna Sonntag z ING Banku Śląskiego.

Trochę inny kredyt

Paweł Tynel z Ernst Yung dzieli finansowanie małych i średnich przedsiębiorstw na projekty centralne (wartość dofinansowania powyżej 8 mln zł) i Regionalne Programy Operacyjne (do 8 mln zł).

— W ramach Regionalnych Programów Operacyjnych, zarządzanych przez województwa, mogą zostać dofinansowane mniejsze inwestycje — innowacyjne w skali kraju, regionu czy choćby tylko przedsiębiorstwa, a realizowane głównie przez małe i średnie firmy. Trzeba jednak przyznać, że środki te są zdecydowanie mniejsze niż w przypadku programów krajowych — wyjaśnia Joanna Sonntag.

Oprócz finansowania standardowych działań inwestycyjnych małe i średnie przedsiębiorstwa mogą ubiegać się o środki na rozwijanie własnego eksportu czy serii szkoleń. Mogą to być zarówno szkolenia organizowane przez beneficjentów, jak i takie, w których mają oni zamiar wziąć udział — mówi Paweł Tynel.

Atrakcyjność unijnego źródła wsparcia zależy często od lokalizacji inwestycji, bo różne województwa mają przyznane różnej wielkości budżety w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego.

— Może się okazać, że w promieniu 20 km od miejsca planowanej inwestycji na to samo przedsięwzięcie można dostać dotację w wysokości różniącej się nawet ośmiokrotnie. Tak na przykład jest w województwach śląskim i opolskim, bo każde z nich ma diametralnie różne Regionalne Programy Operacyjne. Dlatego warto bardzo dokładnie przemyśleć lokalizację przyszłej inwestycji — radzi Paweł Tynel.

Pokonać biurokrację

Gdzie właściciele małych i średnich przedsiębiorstw powinni szukać rady i pomocy, przy ubieganiu się o unijne dotacje?

— Obecnie działa bardzo dużo punktów informacyjnych Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), które rozsiane są po całym kraju. Na pewno chętnie pomogą też wyspecjalizowane spółki doradcze. No i warto mieć we własnej firmie osobę, która będzie zajmowała się właściwie tylko funduszami unijnymi. Warto inwestować w takiego pracownika, bo procedury bywają bardzo skomplikowane — przyznaje Paweł Tynel.

Ale jemu ta złożoność unijnych procedur bardzo się podoba.

— Polscy przedsiębiorcy, tak samo jak i polskie samorządy, mają właściwie ten sam poroblem — nie wiedzą, czego tak naprawdę chcą i na co potrzebują pieniędzy. Każdy z nich ma jakąś wspaniałą wizję, ale gdy przychodzi czas zejścia na ziemię i oszacowania realnych możliwość, zaczynają się schody. Unijne, skomplikowane procedury, to dla polskich przedsiębiorców niezła szkoła — twierdzi Tynel.

On sam szacuje, że rocznie dotacje dostaje ponad 25 proc. polskich firm ubiegających się o nie. Na ten wynik ma jednak wpływ określona wysokość budżetu, a nie problem z "papierologią".

600

mln zł Tyle pieniędzy mogą w 2009 r. uzyskać przedsiębiorcy w ramach dotacji z działania 4.3 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, zwanej kredytem technologicznym.

Izabela Tadra

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Izabela Tadra

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu