Małe i średnie firmy kurierskie zamierzają skorzystać ze spodziewanego wzrostu rynku przewozów ekspresowych.
Niewielkie firmy zajmujące się świadczeniem usług kurierskich, działające w niszach rynkowych i współpracujące z większymi operatorami są w stanie zaspokajać konkretne, nawet bardzo nietypowe potrzeby wybranej grupy klientów. Przyszłość małych i średnich firm zapowiada się nieźle z jeszcze jednego powodu. Przy spodziewanym napływie do Polski małego i średniego kapitału zachodniego, staną się one niezastąpionym partnerem dla przedsiębiorców poszukujących tanich, lokalnych dostawców usług logistycznych i dystrybucyjnych.
Większy rynek
Zdaniem Krzysztofa Pawłowskiego, dyrektora firmy kurierskiej Siódemka, po akcesji pojawi się więcej nowych przedsiębiorstw świadczących kurierskie usługi lokalnie i regionalnie.
— Dodatkowo obecność w UE to dla małych i średnich firm z Polski szansa na nawiązanie kontraktów z operatorami logistycznymi z państw unijnych. Kontrakty takie mogą stać się bodźcem do rozwoju tych przedsiębiorstw — zauważa Krzysztof Pawłowski.
Również zdaniem Tomasza Burasia, wiceprezesa do spraw operacyjnych DHL Express/Servisco, w wyniku akcesji rynek usług przewozów ekspresowych, podążając za rozwojem wymiany handlowej, powiększy się.
Małe firmy kurierskie są gotowe zaoferować swym klientom zindywidualizowany serwis bazujący na elastyczności, zdolności do szybkiej readaptacji, bliskich relacjach z klientami i doskonałej znajomości rynku.
— Nie sądzę natomiast, aby stały się one partnerami dla międzynarodowych korporacji, poszukujących kontaktu z dużymi firmami kurierskimi, z którymi współpracują również na świecie. Możemy się spodziewać powstania firm o bardzo wąskiej specjalizacji, wykonujących usługi dla określonych sektorów rynku. Firmy takie mają szansę zaistnieć w szerszym niż lokalny zakresie — przewiduje Tomasz Buraś.
Rafał Młochowski, dyrektor zarządzający spółki AGAP, zaznacza, że dzięki małym wyspecjalizowanym firmom kurierskim duże podmioty działające na rynku TSL również mogą polepszyć jakość swoich usług.
— Może to nastąpić przez zlecenie części operacji małym organizacjom. Będą to operacje, które wymagają niestandardowego podejścia. Już dziś bowiem klienci zaczynają szukać usług, które odbiegają znacznie od standardów. To właśnie ta tendencja zapewni małym i średnim przedsiębiorstwom stały rozwój — uzupełnia Rafał Młochowski.
Kolejni gracze
Małe i średnie firmy kurierskie w Polsce wydają się nie zdradzać większego zainteresowania fuzjami. Większość z nich oferuje taki sam wachlarz usług, co oznacza, iż nawet w przypadku połączenia trudno będzie mówić o stworzeniu nowej, komplementarnej oferty. Najbardziej prawdopodobne wydają się więc dalsze inwestycje w polski rynek, dokonywane przez silne kapitałowo firmy zagraniczne. Po inwestycjach największych poczt europejskich, oczekiwana jest również dawno zapowiadana decyzja Poczty Polskiej co do przejęcia jednej z polskich firm kurierskich.
W pierwszych miesiącach po naszej akcesji do UE firmy będą zajęte przede wszystkim dostosowywaniem swojej działaności do unijnych wymogów — prawnych i jakościowych.
Według przedstawicieli branży, dopiero w dłuższej perspektywie — dwóch, trzech lat — można oczekiwać pojawienia się większej liczby graczy na rynku usług krajowych. Przeważnie firm małych, oferujących głównie usługi o lokalnym lub niszowym, wysoko specjalistycznym charakterze.
Zdaniem Rafała Młochowskiego, na naszym rynku dojdzie jeszcze do kilku fuzji, które w większości będą polegać na tym, że duże, międzynarodowe firmy przejmą małych wyspecjalizowanych operatorów.
— Już od dłuższego czasu jesteśmy świadkami wielu ciekawych zmian na naszym rynku, np. fuzja firm DHL i Servisco. W najbliższym czasie interesującym i bogatym w skutki wydarzeniem będzie realizacja, szeroko ostatnio omawianej w prasie, nowej strategii Poczty Polskiej, która zakłada zakup firm kurierskich i logistycznych — dodaje Krzysztof Pawłowski.