MALMA I DANUTA ZNOWU W SĄDZIE

Piotr Lemberg
opublikowano: 1998-11-04 00:00

MALMA I DANUTA ZNOWU W SĄDZIE

PZZ Lublin wytoczył proces prezesowi producenta makaronu Malma

Zaostrza się spór między producentami makaronów. Jutro przed warszawskim sądem wojewódzkim rozpocznie się proces o ochronę dobrego imienia firmy, jaki PZZ Lublin wytoczył Michelowi Marbot, prezesowi konkurencyjnej spółki Danuta. Nie będzie to pierwsza sprawa, w której adwersarzami są obie firmy.

PZZ Lublin i Danuta posiadają łącznie ponad 50 proc. krajowego rynku makaronów. Wydaje się, że rozpętana wiosną tego roku wojna ma na celu zdystansowanie przeciwnika i zajęcie pozycji niekwestionowanego lidera w produkcji makaronów. Danuta zarzuca PZZ Lublin, że mąka wykorzystywana przez lubelską wytwórnię do produkcji makaronów nie jest czystą semoliną z pszenicy durum. Lubelska spółka twierdzi z kolei, że wyroby Danuty, wbrew jej informacjom, nie są produkowane na bazie świeżych jaj. Spór ten już od kilku miesięcy rozpatruje sąd w Lublinie.

Wojna na jajo i ziarno

— Podtrzymuję swoje wcześniejsze wypowiedzi, jakich udzieliłem m.in. jednej ze stacji radiowych. Deklarowanie innego składu makaronu niż w rzeczywistości, to zwyczajne oszustwo. Makarony PZZ Lublin nie są produkowane z prawdziwej semoliny, czyli wytwarzanej na bazie pszenicy durum. Zgodnie z polskimi normami, domieszki innych zbóż w tej pszenicy nie mogą przekraczać 2 proc. Wykorzystywany przez nas surowiec spełnia te normy, czego nie można powiedzieć o pszenicy przerabianej przez PZZ Lublin — twierdzi Michel Marbot.

Nieetyczna mąka

Wiodącymi markami Danuty są makaron Malma i Rapido. To właśnie broniąc pozycji rynkowej Rapido malborska spółka podjęła kampanię dotyczącą prawidłowości oznaczeń na opakowaniach makaronów. Rapido jest wytwarzany z mąki mieszanej, do pszenicy durum dodawane jest polskie ziarno trochę niższej jakości. Makaron jest tańszy od sztandarowego produktu Danuty o około 30 proc.

— Makaron lubelski Extra również posiada domieszkę niższej jakości mąki. Firma jednak informuje, że jest to semolina. Generalnie sprawa ta narusza etykę biznesu. Jest to nieuczciwa konkurencja — uważa prezes Danuty.

— Pozew przeciwko Michelowi Marbot jest jednym ze strategicznych elementów naszej obrony. Domagamy się wpłacenia po 25 tys. zł na domy dziecka w Malborku i Lublinie oraz zamieszczenia przeprosin w prasie. Uważamy, że jego wypowiedzi naruszyły dobro osobiste PZZ Lublin — mówi pełnomocnik prawny lubelskiej spółki.

Polacy nie gęsi

Najważniejszym makaronem PZZ Lublin jest makaron lubelski Extra.

— Skład tego makaronu jest dopasowany do gustów polskiego konsumenta. Jest on taki sam od 20 lat. Firma Danuta chce wprowadzić w Polsce obligatoryjną zasadę, że prawdziwy makaron to taki, jaki wytwarza malborska firma. Jego procedura, przejęta od Francuzów i Włochów, nie do końca przyjmuje się na rynku polskim — mówi Jarosław Kmieć, wiceprezes zarządu PZZ Lublin.

Zdaniem zarządu PZZ Lublin, zarzut Danuty związany ze składem semoliny przerodził się podczas procesu w ustalenie definicji, czym właściwie jest semolina. W opinii Jarosława Kmiecia, nie ma to żadnego znaczenia dla konsumenta. Ważna jest przede wszystkim jakość produktu oraz jego czystość mikrobiologiczna.

RYNEK JEST NASZ: PZZ Lublin i malborska Danuta informują o tym samym, ale nie tak samo. Chodzi o efekt marketingowy.