Maluchy w lepszej kondycji

opublikowano: 05-02-2015, 00:00

Badanie Chętnych do inwestowania wśród mikro- i małych firm jest wciąż tyle samo, ale nakłady na ten cel rosną. Większość nie jest jednak zainteresowana nową pomocą unijną

Już po raz kolejny Bank Pekao zaprezentował wyniki badania kondycji mikro- i małych przedsiębiorstw, przeprowadzonego na ok. 7 tys. przedstawicielach tego sektora. Najważniejsze informacje są trzy — jedna dobra, druga zła, a trzecia i dobra, i zła. Zacznijmy od pozytywów.

Nastroje najlepsze od lat

Dobra informacja jest taka, że najmniejsi przedstawiciele polskiego biznesu w tak dobrych jak obecnie nastrojach nie byli od pięciu lat. Wskaźnik koniunktury osiągnął najwyższą w historii badania wartość rzędu 96,4 pkt. i był wyższy o 3 pkt. od zeszłorocznego. Generalnie może on przyjmować wartość od 50 do 150 pkt., przy czym im więcej, tym lepszy nastrój.

— Poprawę odnotowaliśmy we wszystkich badanych przez nas branżach oraz w każdym z województw — podkreśla Grzegorz Piwowar, wiceprezes banku Pekao.

Przedsiębiorcy lepiej ocenili wszystkie badane obszary: ogólną sytuację gospodarczą, sytuację branży i firmy, przychody firmy, jej wynik finansowy, zatrudnienie, oczekiwanie na zapłatę oraz dostęp do finansowania zewnętrznego.

Warto także zwrócić uwagę na eksporterów, którzy najwyżej w historii badania ocenili przychody z eksportu. Poza tym jest ich coraz więcej. W ubiegłym roku stanowili oni 7 proc. badanych mikroprzedsiębiorców, a obecnie 12 proc. Wśród małych firm obecnie eksportuje 33 proc., a rok temu 24 proc. — To szczególnie interesujące w kontekście problemów z handlem na Wschodzie — zauważa Grzegorz Piwowar.

Inwestycji tyle samo, ale większe

Bank Pekao pytał przedsiębiorców także o inwestycje. Wnioski są i dobre, i… mniej dobre. Liczba inwestujących przedsiębiorcównie wzrosła w ciągu roku — w 2014 r. projekty inwestycyjne realizowało 40 proc. mikro- i małych firm, podobnie jak rok wcześniej. Lepiej było w 2012 r., kiedy inwestowało nieco więcej, bo 43 proc. przedsiębiorców. Pomimo że chętnych do inwestowania nie przybywa, to jednak rosną kwoty inwestycji. W 2013 r. tylko 10 proc. zrealizowanych przez mikro- i małe podmioty inwestycji opiewało na kwotę powyżej 100 tys. zł, w 2014 r. było ich już 14 proc., a w tym roku przedsiębiorcy planują jeszcze bardziej zwiększyć nakłady — w efekcie aż 21 proc. inwestycji może mieć wartość przekraczającą 100 tys. zł. Bank zbadał również drobny biznes pod kątem innowacji. Okazuje się, że w ubiegłym roku 26 proc. badanych firm wprowadziło na rynek innowacje produktowe. Przy tym na ten ruch zdecydowało się 37 proc. małych firm i 26 proc. firm mikro. Najwyższy odsetek przedsiębiorców innowacyjnych produktowo odnotowano w branży produkcyjnej (43 proc.). Na wdrożenie innowacji procesowej zdecydowało się znacznie mniej, bo tylko 13 proc. firm — 21 proc. małych i 13 proc. mikro. W tym przypadku też najbardziej innowacyjna okazała się branża produkcyjna (20 proc.).

Unia daje, firmy nie chcą brać

Firmy deklarowały jednocześnie, że w tym roku planują zwiększyć działalność innowacyjną. Wsparciem dla takich działań mogą być fundusze unijne na lata 2014-20. Przewidziane jest ok. 20 mld EUR dla przedsiębiorców, z czego ok. 10 mld EUR na wspieranie innowacji. Szkoda tylko (i to jest ta zła informacja), co podkreślają autorzybadania, że niewielu przedsiębiorców planuje z tej szansy skorzystać. Taki zamiar zadeklarowało zaledwie 15 proc. badanych przedsiębiorców. Co prawda 26 proc. firm nie podjęło jeszcze decyzji w tej sprawie, ale aż 59 proc. nie zamierza korzystać z unijnego wsparcia. Jako powody przedsiębiorcy wymieniają: brak potrzeby, brak programów odpowiadających potrzebom firmy, mała wiedza i trudności proceduralne.

— Dwa lata temu w naszym badaniu firmy deklarowały, że chciałyby skorzystać z unijnego wsparcia, ale jako główną przeszkodę wymieniały fakt, że programy się już skończyły. Zatem można wnioskować, że niewielka liczba chętnych może wynikać z braku wiedzy — twierdzi Grzegorz Piwowar.

Wiceprezes banku Pekao przekonuje przedsiębiorców, że warto zainteresować się unijną pomocą, bo kolejnej perspektywy już nie będzie.

— Wszyscy musimy skupić się na uświadomieniu firm, żeby jak najlepiej te pieniądze wykorzystać — podkreśla Grzegorz Piwowar.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu