Mały trójpak nie wszystko załatwia

Barbara Warpechowska
opublikowano: 2013-09-13 00:00

Przepisy: Obowiązek sprzedaży gazu przez giełdę, ulgi dla przemysłu energochłonnego oraz wzmocnienie pozycji konsumenta to najważniejsze zmiany w obowiązującym od środy znowelizowanym prawie energetycznym

Czy wprowadzona nowelizacja wystarczy, aby Komisja Europejska wycofała skargi przeciwko Polsce skierowane do Trybunału Sprawiedliwości UE?

Mały trójpak, który miał zapewnić pełne wprowadzenie w życie unijnej Dyrektywy 2009/28/WE, która jest kompleksową regulacją dotyczącą wspierania OZE, wprowadza w życie tylko niektóre przepisy w sposób niepełny i wybiórczy. Z dziewiętnastu artykułów dyrektywy jedenastu nie wprowadzono w ogóle. Nie dokonano m.in. implementacji przepisów dotyczących przejrzystego i niedyskryminacyjnego oraz priorytetowego dostępu OZE do sieci. [FOT. BLOOMBERG]
Mały trójpak, który miał zapewnić pełne wprowadzenie w życie unijnej Dyrektywy 2009/28/WE, która jest kompleksową regulacją dotyczącą wspierania OZE, wprowadza w życie tylko niektóre przepisy w sposób niepełny i wybiórczy. Z dziewiętnastu artykułów dyrektywy jedenastu nie wprowadzono w ogóle. Nie dokonano m.in. implementacji przepisów dotyczących przejrzystego i niedyskryminacyjnego oraz priorytetowego dostępu OZE do sieci. [FOT. BLOOMBERG]
None
None

Obligo gazowe

— Fundamentalne znaczenie z perspektywy priorytetów regulacji mają przepisy o wprowadzeniu obligo giełdowego jako narzędzia gwarantującego transparentne zasady handlu gazem ziemnym, które pozwolą na zmianę struktury rynku — podkreśla Marek Woszczyk, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Andrzej Czerwiński, poseł PO, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Energetyki, liczy, że obligo gazowe przyniesie podobne skutki do tych, jakie nastąpiły na rynku energii elektrycznej.

Ireneusz Łazor prezes Towarowej Giełdy Energii (TGE) dodaje — istotą działania rynku giełdowego jest transparentność, która sprzyja powstaniu referencyjnej ceny. Jednym z najważniejszych impulsów, jakich potrzebuje polski rynek gazu, poza rozwojem infrastruktury i dywersyfikacją dostaw, jest poddanie go mechanizmom rynkowym. Obowiązek sprzedaży 30 proc. paliwa w okresie od września do grudnia, od którego zaczynamy, to uwolnienie zaledwie 10 proc. wolumenu w skali roku. Co obligo oznacza dla Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa?

Zapewne utratę części rynku. Jerzy Kurella, p.o. prezesa PGNiG, nie ukrywa, że firma będzie musiała zmierzyć się z realną konkurencją. Jest to rewolucja zarówno dla spółki, jak i dla rynku.

Wrażliwy odbiorca

— Bardzo ważne są przepisy wzmacniające pozycję i prawa konsumentów. Począwszy od konieczności formułowania przejrzystych i jednoznacznych informacji adresowanych do odbiorców, przez utworzenie zbioru praw konsumenta energii, czyli dokumentu zawierającego praktyczne informacje istotne dla konsumentów, aż po zmiany w procedurze wstrzymania dostaw i wsparcie dla tzw. odbiorców wrażliwych — mówi prezes URE.

Status odbiorcy wrażliwego uprawnia do otrzymania — na jego wniosek — od gminy dodatku energetycznego, nie więcej jednak niż 30 proc. limitu, wyliczanego na podstawie średniego zużycia energii elektrycznej, średniej jej ceny i liczby osób w gospodarstwie domowym.

Co roku będzie go ogłaszał minister gospodarki. Według definicji, odbiorca wrażliwy energii elektrycznej to osoba, której przyznano dodatek mieszkaniowy, a odbiorca wrażliwy gazu to osoba, której przyznano ryczałt na zakup opału. Dodatki energetyczne będą przysługiwać takim odbiorcom od 1 stycznia 2014 r.

Ulgi dla przemysłu

Nowelizacja wprowadza też ulgi dla odbiorców przemysłowych, zużywających ponad 100 GWh rocznie. Dotyczy to także wydobywających węgiel kamienny lub rudy metali nieżelaznych, producentów wyrobów z drewna — z wyłączeniem mebli, papieru, chemikaliów, wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych, szkła, ceramicznych materiałów budowlanych, metali, żywności. Ulgi obejmą również wytwórców, którzy mają duży udział energii w ogólnych kosztach. O zaliczeniu ich do grupy odbiorców przemysłowych — na ich wniosek — będzie decydował prezes URE.

Kowalski wytwarza prąd

Prawie ćwierć miliona Polaków zainwestowało już w mikroinstalacje OZE (kolektory słoneczne, pompy ciepła, małe elektrownie wiatrowe, kotły na biomasę, mikrobiogazownie czy domowe systemy fotowoltaiczne).

— Mały trójpak dyskryminuje obywateli. Teraz będą mogli sprzedać energię za jedynie 80 proc. jej wartości i nie będą mieć prawa do wsparcia w ramach systemu zielonych certyfikatów — mówi llona Jędrasik z Koalicji Klimatycznej.

Grzegorz Wiśniewski, prezes zarządu Instytut Energetyki Odnawialnej (IEO), nie kryje irytacji.

— Mały trójpak jest przykładem manipulowania opinią publiczną i podważania zaufania przedsiębiorców do państwa. Po dwóch latach pracy nad ustawą o OZE i szerokich konsultacjach oraz uzyskaniu dla projektu ustawy z października 2012 r. konsensu i poparciu szerokich środowisk dla wprowadzenia systemu taryf gwarantowanych dla mikroinstalacji i zróżnicowanych współczynników korekcyjnych dla dużych instalacji, uzgodniona z rządem poselska inicjatywa ustawodawcza nowelizacji Prawa energetycznego zwana małym trójpakiem zatrzymała prace legislacyjne nad właściwą, zasadniczą regulacją — tłumaczy Grzegorz Wiśniewski.

Prezes IEO podkreśla także, że na nic zda się definicja mikroinstalacji i zwolnienie z działalności gospodarczej, skoro mamy równocześnie przepis o cenie sprzedaży energii. Jest to de facto wsparcie dla operatora sieci i sprzedawcy energii, który w prezencie miałby dostać 20 proc. energii i na nim zarabiać. Takie „wsparcie” dla małego wytwórcy, który jest jednocześnie odbiorcą energii, jest dwukrotnie niższe niż dla dużego dostawcy zielonej energii funkcjonującego w systemie zielonych certyfikatów.

To tylko prowizorka

— Mały trójpak miał zapewnić pełne wprowadzenie w życie Dyrektywy 2009/28/ WE, która jest kompleksową regulacją dotyczącą wspierania OZE. Wyniki analizy, przygotowanej przez kancelarię prawną K&L Gates, wskazują na to, że tak się nie stało. Wdrożono tylko niektóre przepisy w sposób niepełny i wybiórczy — opisuje Arkadiusz Sekściński, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW).

— Z dziewiętnastu artykułów dyrektywy jedenastu nie wprowadzono w ogóle, cztery w sposób wadliwy, a kolejne dwa w sposób niepełny. Nie dokonano implementacji przepisów dotyczących m.in.: przejrzystego i niedyskryminacyjnego oraz priorytetowego dostępu OZE do sieci oraz usprawnienia i przyspieszenia krajowych procedur administracyjnych, służących umożliwieniu rozwoju energetyki odnawialnej. Nie przewidziano także instrumentarium ekonomicznego pozwalającego na rozwój morskiej energetyki odnawialnej — wymienia Arkadiusz Sekściński.

Ilona Jędrasik dodaje, że mały trójpak jest typową prowizorką prawną. Nie wprowadził żadnych ważnych dla branży OZE zmian w systemie wsparcia. Zabrakło w nim likwidacji niepotrzebnego i nadmiernego wsparcia dla technologii współspalania biomasy z węglem oraz dla dużych, dawno zamortyzowanych elektrowni wodnych. Wsparcie dla współspalania w Polsce jest obecnie najwyższe na świecie i 4–krotnie wyższe, niż uzasadniałyby to koszty inwestycyjne.

Biomasę sprowadzamy z około 50 państw świata — trudno jest więc uznać technologię współspalania jako przyjazną środowisku. Wszyscy czekają na dalsze zmiany. Ministerstwo Gospodarki zamierza 17 września przedstawić szczegółowe ustalenia dotyczące schematu mechanizmów wsparcia dla wytwórców energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. Jak zapewnia wicepremier Janusz Piechociński, rząd chce, żeby tzw. duży trójpak energetyczny trafił do podpisu prezydenta jeszcze przed końcem roku.