Trzeci w Europie producent ciężarówek chce kupić czwartego, by razem zagrozić pozycji Volvo. I zwiększyć sprzedaż o połowę.
Akcje Scanii, czwartego w Europie producenta ciężarówek, drożały wczoraj na giełdzie w Sztokholmie ponad 8 proc. Gwałtowny wzrost zainteresowania szwedzką firmą wywołała informacja, że jego współwłaścicielem może wkrótce zostać MAN, numer trzy w Europie. Razem zagroziliby drugiej pozycji Volvo. Niekwestionowanym liderem pozostałby DaimlerChrysler. MAN potwierdził informacje o planowanej ofercie przejęcia, ale na razie nie chciał ujawnić szczegółów. Obiecuje więcej informacji w przyszłym tygodniu.
Znajomy prezes
O tym, że Investor AB, szwedzka spółka inwestycyjna kontrolująca 19,3 proc. kapitału i 10,8 proc. głosów na walnym Scanii, jest gotowy sprzedać Niemcom posiadany pakiet, poinformował w środę dziennik „Dagens Industri”. Według gazety, nawet jeśli transakcja dojdzie do skutku, znacznym akcjonariuszem Scanii pozostanie Volkswagen. Obecnie największy europejski koncern motoryzacyjny ma 18,7 proc. kapitału spółki i 34 proc. głosów na WZA.
Już w lutym Hakan Samuelsson, prezes MAN, zapowiadał chęć kupna udziałów w konkurencyjnej firmie, jeśli tylko nadarzy się taka okazja. Dlaczego wybrał Scanię? Dobrze ją zna. Zanim w 2000 r. przeszedł do MAN, przez 23 lata w niej pracował.
Szwedzka firma jest czwartym w Europie producentem ciężarówek, niemiecka — trzecim. W Polsce MAN jest liderem rynku i umacnia pozycję. W pierwszym półroczu sprzedał 1571 pojazdów, rok wcześniej — 862. W podkrakowskich Niepołomicach buduje fabrykę samochodów.
Scania w naszym kraju radzi sobie zdecydowanie gorzej: do końca czerwca sprzedała zaledwie 740 ciężarówek, może dlatego, że ma w ofercie tylko największe pojazdy o ładowności powyżej 16 t (lepiej wiedzie się jej na rynku autobusów — ma nawet ich fabrykę w Słupsku).
Rynek jak na drożdżach
Przejęcie pomoże MAN w osiągnięciu celu, jakim jest 47-procentowy wzrost sprzedaży ciężarówek do 2010 r. Rynek pojazdów ponad 16- -tonowych w Europie Zachodniej rozwija się bardzo dobrze: w pierwszym półroczu nabywców znalazło 140 tys. sztuk — o 7 proc. więcej niż przed rokiem. Leif Johansson, prezes Volvo, jednego z głównych konkurentów MAN i Scanii, spodziewa się, że w całym roku sprzedaż wzrośnie do 280 tys. z 277 tys. w 2005 r., uważanym dotychczas za rekordowy.
W pierwszym półroczu MAN wypracował 352 mln EUR zysku, podczas gdy rok wcześniej 153 mln EUR. Scania zarobiła w tym czasie 383,5 mln USD, co daje 22-procentowy wzrost. Rosnące profity koncerny motoryzacyjne zawdzięczają ostrzejszym normom zanieczyszczenia spalin, wchodzącym w życie w UE w październiku (tzw. norma EURO IV). Ceny ciężarówek mają wtedy pójść w górę ze względu na droższe technologie wykorzystywane w ekologicznych silnikach.