Manewry jak manewry

18-09-2017, 22:00

Zapad 2017

Reakcja Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) na białorusko-rosyjskie ćwiczenia Zapad 2017 jest właściwa. Atmosfera niepokoju ustąpiła rzeczowości. Mińsk/Kreml oraz kwatera główna NATO pozostają przy swoich rozbieżnych opiniach na temat charakteru manewrów — defensywnego czy ofensywnego. A do ustalenia, ile wojsk naprawdę w tych dniach ćwiczy pozostaje wykorzystanie przez NATO współczesnych środków rozpoznania elektronicznego, kosmicznego etc.

Niewątpliwie ciekawą okolicznością jest osobna obserwacja ćwiczeń przez prezydentów Rosji i Białorusi.

Władimir Putin był w poniedziałek na jednym z trzech objętych Zapadem 2017 poligonów rosyjskich, natomniast Aleksander Łukaszenko w środę wizytuje jeden z białoruskich. To dosyć charakterystyczny zwrot, ponieważ Kreml jeszcze niedawno zapowiadał, że obaj prezydenci zjawią się wspólnie. To wyraźne podkreślenie przez Łukaszenkę białoruskiej podmiotowości i symboliczne niepoddanie się rosyjskiej dominacji. Zmniejsza to obawy po naszej stronie, że po manewrach wojska rosyjskie w jakiejś liczbie pozostaną u naszych granic na terytorium Białorusi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Manewry jak manewry