Marazm zapanował na rynku

  • Marek Rogalski
opublikowano: 04-07-2018, 22:00

Święta robią swoje, zwłaszcza jeżeli są w Stanach Zjednoczonych.

Tym razem było podobnie, Dzień Niepodległości doprowadził do wyraźnego spadku aktywności na rynku. Złoty z pewnym opóźnieniem zareagował na obserwowane od dwóch dni umocnienie się chińskiego juana po tym, jak ten zaliczył najdłuższą serię spadków od kilku miesięcy. Poznaliśmy też lepsze odczyty usługowych indeksów PMI w Chinach oraz w strefie euro za czerwiec.

Może być to sygnał, że niebezpieczeństwa w postaci eskalacji wojen handlowych zostały w krótkim terminie nieco przerysowane. To mogłoby dawać pole do odreagowania, ale na jak długo? Strony handlowego konfliktu nie kwapią się do tego, aby zasiąść do negocjacji, a w najbliższych dniach zaczną wchodzić w życie pierwsze decyzje na temat wyższych stawek celnych.

Szansą dla złotego byłoby osłabienie się dolara, ale to mogłoby się stać przy spadku oczekiwań na kolejne ruchy Fedu, czyli w sytuacji, kiedy rynek zacząłby się zastanawiać, czy aby jeszcze dwie podwyżki w tym roku to nie za wiele. Publikowane 5 lipca dane o wskaźniku ISM oraz zapiski z ostatniego posiedzenia FOMC, a 6 lipca szacunki Departamentu Pracy Stanów Zjednoczonych mogłyby rzucić więcej światła w tym temacie. W ostatnich dniach spadło ryzyko polityczne w Niemczech, poznaliśmy też niezłe odczyty usługowych PMI ze strefy euro. To może dać pretekst do podbicia notowań euro na globalnych ustawieniach, a para EUR/USD ma duże przełożenie na zachowanie się notowań USD/PLN. Analiza techniczna sugeruje, że ewentualne złamanie poziomu 3,75 zł mogłoby uruchomić wyraźniejszy ruch w dół. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAREK ROGALSKI, główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Marazm zapanował na rynku