Mark Mobius mówi, aby kupować akcje banków

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 18-04-2008, 00:00

Po środowych silnych zwyżkach w USA wzrosły apetyty europejskich inwestorów na kontynuację trendu. Rano do zakupów namawiał graczy Mark Mobius, założyciel funduszu Templeton AM. Sam nabył akcje dwóch chińskich banków. Popyt wspierały też wyniki IBM oraz eBay.

Potem jednak przyszło rozczarowanie, jeśli o takim można w ogóle mówić w przypadku 25-procentowego wzrostu kwartalnego zysku Nokii. Analitycy chcieli jednak więcej, więc kurs poszybował w dół. To zniechęciło kupujących. Podaż wsparły: wyższa od prognozowanej strata banku Meriill Lynch, słabe wyniki Pfizera i ujemne otwarcie na Wall Street.

Wzięciem cieszyły się papiery Cap Gemini, największej europejskiej spółki świadczącej usługi komputerowe. Znów chętnie kupowano walory europejskich banków. Wśród nich szczególnie dobrze zaprezentowały się akcje Societe Generale. Zwyżkę kursu dodatkowo wsparło podwyższenie ceny docelowej przez specjalistów z Goldman Sachs.

Tadeusz Stasiuk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu