Marka drachmie nie odpuszcza

opublikowano: 25-06-2012, 00:00

EURO 2012 — EUROLAND

Ledwie Europa ciut odetchnęła po wyborach w Grecji i skleceniu rządu pod wodzą Nowej Demokracji, a już znowu się irytuje. Na szczycie Rady Europejskiej w czwartek i piątek unijni przywódcy nie będą mieli z kim rozmawiać. Premier Antonis Samaras w sobotę przeszedł odkładaną operację siatkówki, a minister finansów Wasilis Rapanos trafił do szpitala z powodu bólów brzucha, mdłości i zawrotów głowy. Grecję reprezentował będzie minister spraw zagranicznych Dimitris Awramopoulos oraz były szef resortu finansów Jeorjos Zanias.

Skoro decydenci udali się na chorobowe, chwilowo nie ma z kim rozmawiać również trójca reprezentująca wierzycieli Grecji, czyli: Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. A jest o czym, bo nowy rząd obwieścił, że chce renegocjować umowę z Eurolandem i będzie zabiegał o zgodę na złagodzenie polityki podatkowej oraz wstrzymanie redukcji zatrudnienia w sektorze publicznym i dalszych cięć płacowych. Chce także odsunięcia aż o dwa lata restrykcyjnych przedsięwzięć oszczędnościowych.

Optymiści liczyli, że premier Antonis Samaras odbędzie choćby wstępną rozmowę z kanclerz Angelą Merkel już w miniony piątek. Okazją miał być mecz Niemców z Grekami na gdańskiej Arenie. Samaras faktycznie tam był, ale… nie ten, lecz Giorgos, zdobywca gola. Niezależnie od wątku zdrowotnego, naiwne oczekiwania polityczne były jednak nierealne. Podczas meczów gości takiej rangi cały czas rozdziela prezydent Michel Platini, a tym razem o rząd niżej siedział także Donald Tusk, zatem przy tylu dodatkowych uszach i tak wchodziłby w grę jedynie kurtuazyjny uścisk rąk. Na boisku twarda marka zniszczyła chwiejną drachmę, nawet bardziej niż mówił końcowy wynik 4:2. Bardzo wiele wskazuje, że tak jak w EURO 2012, również w Eurolandzie absolutnie nie zamierza jej odpuścić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu