Marka GAP skorzystała na naukowym eksperymencie

opublikowano: 28-03-2018, 22:00

Wydajność — pracodawcy łapią się wszelkich sposobów, żeby ją zwiększyć. I znajdują coraz bardziej zaskakujące niuanse, które o niej decydują.

 W handlu, gastronomii, hotelarstwie i innych stosunkowo niskopłatnych zawodach stałe godziny pracy uważane są za coś, co jest niemal niemożliwe do wdrożenia.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

Sprzedawcy i bariści rzadko mogą sobie pozwolić na luksus przychodzenia do pracy codziennie na tę samą godzinę. Wynika to z elastycznego podejścia do układania firmowych grafików, które często jest „na rękę” samym zatrudnionym — mogą planować swoje godziny pracy, łącząc je z innymi zajęciami w ciągu dnia albo zamieniać się na dyżury z kolegami i koleżankami pracy w nagłych wypadkach. Tymczasem okazuje się, że stabilne godziny pracy mogą pomóc i pracownikom, i zyskom — to wniosek z nowego eksperymentu naukowego, w którym wzięli udział pracownicy sklepów marki Gap. Amerykański gigant odzieżowy wniósł swój wkład w teorię zarządzania, a też zyskał na tym dotykową gotówkę.

Przy okazji wdrożył bowiem w wybranych sklepach ciekawy model zwiększania wydajności. Eksperyment, prowadzony przez naukowców z amerykańskich uniwersytetów (m.in. z Chicago, Kalifornii i Północnej Karoliny), trwał od listopada 2015 r. do sierpnia 2016 r. Dotyczył 28 sklepów marki odzieżowej w Chicago i San Francisco. W dwóch trzecich z nich wprowadzono znaczącą zmianę w podejściu do zarządzania czasem pracy — menedżerowie musieli zacząć planować zmiany pracowników z większym wyprzedzeniem i wyeliminować duże wahania godzin pracy, aby nie dochodziło do sytuacji, w których pracownik np. w poniedziałki pracuje na popołudniową zmianę, a we wtorek przychodzi do pracy rano. Albo w jednym tygodniu pracuje popołudniami, a w kolejnym od 7 rano. Jedna trzecia wybranych sklepów pełniła tzw. funkcję kontrolną — nie wprowadzono w nich znaczących zmian w grafikach pracowników.

Okazało się, że planowanie rozkładu pracy z dwutygodniowym wyprzedzeniem i umożliwienie zatrudnionym częstszego przychodzenia do pracy i kończenia jej o tej samej godzinie zaowocowało aż 7-procentowym zwiększeniem sprzedaży.

— Niezrozumiałe jest, dlaczego detaliści, którzy inwestują miliony dolarów w różne marketingowe zabiegi, żeby zwiększyć ruch w sklepie, nie inwestują w planowanie pracy, aby mieć pewność, że liczba odwiedzających sklep klientów wpłynie na poziom sprzedaży — powiedział prof. Saravanan Kesavan, jeden ze współautorów badania, na podstawie którego powstał raport „Stable scheduling increasec productivity and sales”.

Wydajny pracownik to pracownik, który nie musi spontanicznie dostosowywać się do grafiku pracy. Wyniki badania mogą mieć znaczenie nie tylko dla detalistów. Praca zmianowa jest normą w wielu branżach, dotyczy także m.in. lekarzy i pielęgniarek.  

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Marka GAP skorzystała na naukowym eksperymencie