Maruder z GPW wywiesił białą flagę

opublikowano: 21-08-2017, 22:00

Spółka ponosi straty, straty liczą też akcjonariusze — ci najwięksi oferują więc możliwość wyjścia z nietrafionej inwestycji.

Wojciech i Grażyna Rybkowie ogłosili wezwanie na akcje Drozapolu-Profil. Oferują 2 zł za walor i chcą osiągnąć 100 proc. w kapitale zakładowym. Wezwanie obejmuje łącznie 3,19 mln akcji, czyli 37 proc. kapitału zakładowego. W wyniku wezwania małżeństwo Rybków chce osiągnąć 100 proc. i wycofać spółkę z giełdy. Oferowana cena jest o około 10 proc. wyższa od tej sprzed publikacji komunikatu i o 1 grosz wyższa od średniej arytmetycznej z ostatnich sześciu miesięcy.

Wojciech Rybka, prezes Drozapolu
Wyświetl galerię [1/2]

Wojciech Rybka, prezes Drozapolu

Zapisy w wezwaniu będą przyjmowane od 11 września do 10 października 2017 r. W uzasadnieniu decyzji wzywający (Wojciech Rybka jest prezesem) podkreślają, że akcje spółki od wielu lat nie cieszą się zainteresowaniem akcjonariuszy na GPW, a ich cena systematycznie spada. „Wśród akcjonariuszy posiadających ponad 5 proc. akcji nie ma podmiotów instytucjonalnych.

Rosnące wymogi w odniesieniu do spółek giełdowych, rosnące koszty funkcjonowania spółki jako spółki giełdowej, oraz ryzyka, które spółka wskazuje w raportach od dłuższego czasu, utrudniające funkcjonowanie i osiąganie wyników zadowalających akcjonariuszy, przy braku wymiernych korzyści dla spółki i akcjonariuszy powodują, że wzywający rozważają podjęcie kroków w celu wycofania spółki z obrotu giełdowego i kontynuowania jej funkcjonowania jako spółka niepubliczna” — dodano.

Rybkowie przekonują, że spółka wymaga zmian i dofinansowania, a obecna cena akcji nie zachęca do nowej emisji. Źródła kapitału mają być poszukiwane już poza giełdą. „Pozostawanie na GPW nie jest ani w interesie spółki, ani mniejszościowych akcjonariuszy, ani wzywających” — zaznaczono, dodając, że obroty sesyjne rzędukilku tysięcy złotych nie dają szans na wyjście z inwestycji.

Wzywający nie wykluczają jednak, że spółka pozostanie na GPW, jeśli zdecyduje o tym planowane na październik nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy. Drozapol to dystrybutor wyrobów stalowych. Spółka zadebiutowała na warszawskiej giełdzie w 2004 r. Notowania miały wzloty i upadki, ale od dłuższego czasu są w trendzie spadkowym, bo wyniki firmy dołują, a przez ostatnich 6 lat symbolicznym zyskiem udało się zamknąć tylko jeden rok.

W liście do akcjonariuszy, otwierającym raport za 2016 r., Wojciech Rybka podkreślał, że po gwałtownych wahaniach cen wyrobów stalowych nastąpiła stabilizacja, a miniony rok był dla spółki okresem zmian organizacyjnych, która miała doprowadzić do optymalizacji kosztów. Planowano też sprzedać niektóre aktywa, by poprawić sytuację bilansową.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Maruder z GPW wywiesił białą flagę