Wyniki spółek giełdowych pokazują, że marże firm zaczęły się kurczyć. Lub raczej należałoby powiedzieć, że zaczynają wracać do normalności po okresie nadzwyczajnych wzrostów. Fakt, że marże wciąż znajdują się powyżej średniej historycznej, mimo bezprecedensowego wzrostu cen importowanych surowców, pokazuje, że firmy wciąż dość łatwo przerzucały koszty na klientów. Ale będzie to stopniowo coraz trudniejsze.

Ponad 100 spółek giełdowych opublikowało już swoje wyniki finansowe za pierwszy kwartał 2022 roku. Dzięki temu można zobaczyć, co dzieje się z marżami – jest to już dość duża próba. Jak pokazałem na wykresie, trend w marżach wśród analizowanych spółek giełdowych jest pod względem kierunku zmian podobny do tego, co dzieje się w całej gospodarce.
Wśród tych spółek medianowa marża zysku netto wyniosła w pierwszym kwartale 5,5 proc. Dla porównania, w analogicznym kwartale zeszłego roku było to 6,7 proc. Zaś średnia z lat 2016-19 wynosi 4,5 proc. Można więc powiedzieć, że marże znajdują się w pół drogi od szczytu do normalności. W minionym kwartale niewiele ponad jedna trzecia firm zwiększała marże w ujęciu rok do roku, w porównaniu do 45 proc. w poprzednich dwóch kwartałach i ponad 50 proc. w drugim kwartale 2021 r. Hamowanie jest zatem widoczne w wielu wskaźnikach.
Spadek marż nie powinien budzić zdziwienia. Pierwszy kwartał przyniósł skokowy wzrost cen bardzo wielu surowców – ropy, gazu, metali, żywności. Jednocześnie wyraźnie przyspieszyły wynagrodzenia. Fakt, że w takich warunkach firmy utrzymały marże powyżej średniej historycznej pokazuje, że wciąż mają dużą łatwość w przerzucaniu kosztów na klientów, a popyt był wciąż bardzo wysoki. Pisałem zresztą o tym w kontekście danych o polskim PKB, które wzrosło w pierwszym kwartale aż o 8,5 proc., podczas gdy bezinflacyjne tempo wzrostu kształtuje się w okolicach 3-4 proc.
W kolejnych kwartałach przerzucanie kosztów na klientów będzie jednak coraz trudniejsze. Popyt, czyli skłonność nabywców do kupowania produktów za określoną cenę, będzie ograniczany przez podwyżki stóp procentowych w Polsce i na świecie.
W długim okresie marże są funkcją technologii produkcji, konkurencji na rynku i zdolności firm do budowania nisz. Sądzę, że zobaczymy powrót zjawiska, o którym dużo mówiło się przed pandemią – silnej presji na marże. Model rozwoju polskiej gospodarki polega na wciąganiu coraz większej liczby podmiotów w międzynarodowe łańcuchy dostaw, gdzie ceną za rosnący wolumen sprzedaży jest niska marża.
