Maszyny igłowe drukują tanio

Kamil Kosiński
opublikowano: 2000-09-25 00:00

Maszyny igłowe drukują tanio

Niska cena rekompensuje gorszą wydajność

TANIO, ALE NIEWYRAŹNIE: Drukarki igłowe drukują najtaniej. Z tego powodu wykorzystuje się je tam, gdzie liczy się ilość, a nie jakość, m.in. w supermarketach i na stacjach benzynowych — twierdzi Jarosław Soborak z firmy For Ever, dystrybutora urządzeń marki Epson. fot. BS

Drukarki laserowe przewyższyły już igłowe pod względem szybkości pracy, ale tych drugich i tak sprzedaje się w Polsce wciąż około 100 tys. rocznie. Powód jest prosty — ich eksploatacja jest 7-10 razy tańsza.

Szybkie urządzenia laserowe oraz atramentowe wyparły już z biur maszyny igłowe. Wciąż jednak stanowią one 15 proc. drukarek sprzedawanych w Polsce. Rocznie w naszym kraju znajduje nabywców około 100 tys. takich urządzeń, czyli niewiele mniej niż drukarek laserowych. W przeciwieństwie do tych ostatnich, rynek sprzętu naciskowego nie wykazuje jednak tendencji wzrostowej, choć niektórzy fachowcy z branży wskazują na inne zjawisko.

— W liczbach bezwzględnych sprzedaż drukarek igłowych wzrasta. Ponieważ rynek sprzętu laserowego i atramentowego rośnie jeszcze szybciej, udział urządzeń igłowych w całości rynku drukarek maleje — twierdzi Jarosław Soborak z firmy For Ever, dystrybutora urządzeń marki Epson.

Dla instytucji

Niektóre modele drukarek igłowych kosztują powyżej 10 tys. zł. Jednak ceny brutto tego typu sprzętu zaczynają się od około 500 zł. Nie kupują ich jednak użytkownicy domowi. Przy użyciu maszyn igłowych nie można bowiem uzyskać kolorowych ilustracji, a urządzenia laserowe oferują lepszej jakości druk dokumentów tekstowych. Poza tym te ostatnie coraz częściej prześcigają urządzenia igłowe w szybkości druku.

— Do niedawna jedną z podstawowych zalet drukarek igłowych była szybkość druku. Teraz niektóre urządzenia laserowe oferują pod tym względem lepsze parametry. Jedyną zaletą sprzętu naciskowego pozostają więc niskie koszty eksploatacji. Dokument sporządzony przez drukarkę igłową jest 7-10 razy tańszy od swojego odpowiednika z maszyny laserowej. W przypadku drukarek atramentowych ta różnica jest jeszcze bardziej korzystna dla sprzętu igłowego. Poza tym urządzenia igłowe są dość odporne na brud, mogą więc być wykorzystywane w halach magazynowych — tłumaczy Andrzej Kępa, prezes firmy Promedex sprzedającej drukarki marki Tally.

Dobre zastosowanie

Drukarki igłowe różnią się jednak między sobą. Na rynku istnieją trzy główne linie tego typu sprzętu: 9-, 18- i 24-igłowe. Choć wykorzystują tę samą technologię druku, znajdują zastosowanie w różnych miejscach.

— Drukarki 9-igłowe są najszybsze, więc wykorzystuje się je tam, gdzie przede wszystkim liczy się czas uzyskania wydruku, na stacjach benzynowych i w supermarketach. Urządzenia 24-igłowe pozwalają na uzyskanie prostych grafik, więc zdarza się, że służą do druku biletów w kinach i teatrach — zauważa Jarosław Soborak.

Możesz zainteresować się również: