Matiz — cena atrakcyjniejsza od auta
Daewoo wprowadza na rynek nowy samochód, Matiz, który będzie konkurował z Fiatem Seicento. Nadwozie Daewoo stanowi jego atut. Nie można jednak tego powiedzieć o jakości wykonania.
Na pierwszy rzut oka jest to ładne, nowoczesne i funkcjonalne, z racji pięciodrzwiowego nadwozia, auto. Stylizacja wnętrza również wydaje się zachęcająca. Pierwsze wrażenia kuszą żeby zasiąść za kierownicą.
Kiedy już kierowca przyzwyczai się do niewygodnych foteli i sterczącej kierownicy, której pozycji nie da się zmienić, może w końcu uruchomić silnik i rozpocząć jazdę. Auto napędza silnik o pojemności 0,8 litra. Dane fabryczne świadczą o dość dużej dynamice. W rzeczywistości jednak się tego nie czuje. Samochód po prostu nie jedzie, a gdy już pojedzie to ściąga (egzemplarz testowy) na prawą stronę. Ta akurat wada wynika z wadliwego montażu, który odbywa się na warszawskim Żeraniu.
Generalnie Daewoo Matiz to ciekawy, ale zupełnie nie dopracowany samochód, który i tak znajdzie wielu klientów, bo kosztuje tylko 22 tys. zł. Niestety, ten model nie jest już objęty programem trzyletniej darmowej obsługi, co powinno dawać klientom do myślenia.