Druga generacja Mazdy 3 trafiła do salonów w połowie 2009 r. Od kliku dni jest oferowana ze zmodernizowanym silnikiem diesla. Po co te zmiany?
Do tej pory Mazda 3, napędzana olejem napędowym, była dostępna z doładowanym motorem o pojemności 1,6 l i o mocy 109 KM. Na samochód z tym silnikiem decydowało się jednak w Polsce niewielu klientów. Od wielkiego powrotu Mazdy do Polski (w czerwcu 2008 r.) firma sprzedała jedynie 163 „trójki” (pierwszej i drugiej generacji) z dieslem pod maską. W tym samym czasie na benzynową odmianę tego modelu zdecydowało się 1907 klientów. Jak łatwo policzyć, udział silników diesla w ogólnej sprzedaży Mazdy 3 w Polsce wynosił poniżej 1 proc. Nowy diesel ma to zmienić. W Mazdzie liczą też na zainteresowanie klientów flotowych.
Nowy silnik na pierwszy rzut oka niewiele się różni od poprzednika. Ta sama pojemność – 1,6 litra – i zbliżona moc (teraz 115 KM). Zmiany jednak są. To nowa konstrukcja zgodna z normą Euro 5. Ma nową turbosprężarkę o zmiennym położeniu łopatek, a maksymalny moment obrotowy wynosi 270 Nm (+ 30 Nm w stosunku do poprzednika) w zakresie obrotów między 1750 a 2700 obr/min. Wartości te udało się uzyskać m.in. dzięki piezoeketrycznym wtryskiwaczom, które podają paliwo pod ciśnieniem 1,6 tys. barów. Pozwala to na bardzo precyzyjną kontrolę wtrysku, co pozytywnie wpływa na przyrost momentu obrotowego i zmniejszenie zużycia paliwa. Przy wszystkich tych zmianach udało się też obniżyć masę jednostki napędowej o około 4 kg. Według producenta nowy diesel ma zużywać średnio jedynie 4,4 l oleju napędowego na 100 km (około 2 proc. mniej od poprzedniego silnika), emitując przy tym do atmosfery 117 g CO2 na km (poprawa o około 1,7 proc.).
Konstrukcja najnowszego silnika Mazdy ucieszy tych, dla których najważniejsza w aucie jest jego „bezobsługowość”. Poprzedni diesel stosowany w modelu 3 korzystał z dodatku, który był potrzebny do skutecznego dopalenia cząstek stałych w filtrze (DPF). W nowej jednostce zastosowano katalizator utleniający, który podwyższa temperaturę spalin i usprawnia dopalanie cząstek stałych. Dzięki temu DPF nie musi korzystać z dodatkowych płynów, co oznacza całkowitą bezobsługowość systemu, czyli znaczące obniżenie kosztów użytkowania i… święty spokój.
Nowy diesel Mazdy jest standardowo sprzęgany z 6-stopniową ręczną przekładnią biegów. Całość pozwala „trójce” przyspieszyć do 100 km/h w 11 s i pędzić z maksymalną prędkością 186 km/h (sedan 188 km/h).
Cena Mazdy 3 z nowym dieslem zaczyna się od 82,4 tys. zł brutto (hatchback). Za sedana trzeba zapłacić o 1 tys. zł więcej.
