Mazowsze najsłabsze w Polsce

Miłosz Marczuk
15-01-2010, 10:06

Zeszły rok to katastrofa. Region wydał najmniej unijnych pieniędzy.

Województwo wystawiło Brukseli faktury na mizerne 188 mln zł. W tym roku ma być sześć razy więcej.

Mazowsz ma kłopoty z wykorzystaniem środków z UE.
Zobacz więcej

Mazowsz ma kłopoty z wykorzystaniem środków z UE.

W latach 2007-13 Mazowsze ma do rozdysponowania aż 7,5 mld zł w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego (RPO). Do tej pory region realizuje projekty, których wartość wynosi zaledwie 704,7 mln zł. Wkład pieniędzy unijnych wynosi w nich zaledwie 459 mln zł. W ubiegłym roku Mazowsze przekazało Komisji Europejskiej (KE) faktury opiewające na 188 mln zł. To najniższa kwota spośród wszystkich województw. Wielkopolska uzyskała ponad miliard zł z Brukseli, Dolny Śląsk i Łódzkie po około pół miliarda. Nawet małe województwo warmińsko-mazurskie uzyskało więcej — 258 mln zł.

Czas weryfikacji

W tym roku Mazowsze ma wreszcie przyspieszyć. Razem z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego władze regionu, którym szefuje marszałek Adam Struzik, zaplanowały, że ściągną z Brukseli 1,14 mld zł. To najbardziej ambitny plan w kraju. Następne na liście są województwa małopolskie i śląskie — planują wydać po około 900 mln zł.

— Mazowsze przysparza nam najwięcej obaw. Będziemy się bacznie przyglądać, jak władze regionu wydają pieniądze. Pierwszą weryfikację planujemy już po pierwszym kwartale. Jeśli będzie źle, przesuniemy pieniądze do innych programów — mówi Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego.

Na Mazowszu konkurs na wsparcie firm trwa rekordowo długo — już półtora roku. Dopiero teraz Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych (MJWPU) w mękach kończy podpisywanie umów z przedsiębiorcami. A przecież nabór wniosków trwał od 30 czerwca do 6 października 2008 r! Po pieniądze zgłosiły się 1034 firmy.

— Założenia konkursu były obiecujące. Przedsiębiorcy bardzo liczyli na pieniądze na budowę nowych hal, zakup urządzeń i innowacyjnych technologii. Niestety, realia okazały się ponure. Ciągle przedłużały się procedury oceny, które trwają do tej pory. A przecież przedsiębiorca jest jak lekarz, który potrzebuje dla chorego leków natychmiast, a nie rok po rozpoczęciu choroby — mówi Wojciech Jabłoński, wiceprezes Związku Pracodawców Warszawy i Mazowsza.

Piersi do bicia

Urzędnicy zapewniają, że skończą konkurs najpóźniej w pierwszym kwartale tego roku.

— Jest nawet szansa, że wszystkie umowy zostaną podpisane do końca stycznia — mówi Edyta Al-Tawil z biura prasowego MJWPU.

W ten sposób uda się wydać 149 mln EUR. Co z resztą z 7,5-miliardowej puli?

— W tym roku ruszą wreszcie duże inwestycje, które przygotowywaliśmy wcześniej. Na liście Indywidualnych Projektów Kluczowych mamy 63 inwestycje z unijnym wkładem 3,6 mld zł. 2 mld zł pójdą na drogi i parkingi. 100 mln zł na Płocki Park Przemysłowo-Technologiczny, 76 mln zł na Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa w Modlinie, 76 mln zł na Termy Gostynińskie — mówi Marta Milewska, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego.

Przyznaje, że zeszły rok nie był dobry.

— Bijemy się w piersi. Ale ta niewielka kwota przez nas wydana — 188 mln zł — była tak zaplanowana. Nie porywaliśmy się na większe pieniądze, bo dopiero tworzyliśmy wyspecjalizowaną jednostkę, co wiązało się z procesem jej certyfikacji, audytami itd. Teraz będzie już tylko lepiej — twierdzi rzecznik.

Kierownictwo MRR chce wierzyć zapewnieniom. Choć, jak kwituje z przekąsem Jarosław Pawłowski, wiceminister rozwoju regionalnego, samorząd jest w Polsce instytucją niezależną, ma więc prawo zmarnować miliardy złotych.

— Tylko co na to powiedzą mieszkańcy regionu? — pyta retorycznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Miłosz Marczuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Mazowsze najsłabsze w Polsce