Mazowsze nic nie wytargowało

PAP, DI
opublikowano: 2014-08-12 17:42

Samorząd chciał, by pożyczka z budżetu państwa na janosikowe była nieoprocentowana. Nie znalazł jednak zrozumienia w gmachu przy Świętokrzyskiej. Marek Miesztalski, skarbnik Mazowsza, już policzył koszty...

Zarząd województwa mazowieckiego zgodził się na zaciągnięcie z budżetu państwa pożyczki na spłatę janosikowego na warunkach określonych przez resort finansów. Chodzi o ok. 246 mln zł na 3 proc. rocznie.  Samorząd prosił ministra Mateusza Szczurka o to, by pożyczka była nieoprocentowana. Bez skutku.

Marszałek  Adam Struzik poinformował, że zarząd województwa mazowieckiego - po analizie sytuacji finansowej i wpływów podatkowych - zadecydował, że mimo braku zgody Ministerstwa Finansów na obniżenie "kuriozalnie wysokiego oprocentowania", zgodzi się na pożyczkę na warunkach MF. Decyzję o wysokości oprocentowania nazwał "skrajnie niekorzystną". Jego zdaniem, koszty "niezawinionego przez samorząd województwa problemu systemowego" w dalszym ciągu są przerzucane na barki mazowieckiego samorządu.
- Uważamy, że ta pożyczka powinna być udzielona na bezprocentowych zasadach lub przy minimalnym obciążeniu procentowym – mówi Adam Struzik.

Skarbnik województwa Marek Miesztalski wyjaśnił, że przy kwocie blisko 246 mln zł - odsetki wyniosą ok. 116 mln zł.

Marek Miesztalski, skarbnik Mazowsza
Marek Miesztalski, skarbnik Mazowsza
None
None

- Nie mając tych 246 mln zł, generalnie nie płacimy janosikowego. Dzisiaj, nawet jeśli weźmiemy te 246 mln, zgodnie z tym, jak ministerstwo nam zaproponowało w umowie, musimy zapłacić przede wszystkim zaległości z zeszłego roku i zaległości, które mamy na pierwsze półrocze - powiedział Miesztalski.

Dodał, że za ubiegły rok zaległości w janosikowym wynoszą ok. 53 mln zł, a za ten rok ok. 220 mln zł.

- Jeżeli chodzi o wpływy podatkowe, to one nie idą najlepiej. (...) W tej chwili, jeśli chodzi o CIT, to od początku sierpnia wpłynęło 4 mln zł. Podatek PIT idzie zgodnie z planem – informuje Adam Struzik.