mBank opowiada nie tylko o finansach

opublikowano: 26-03-2018, 22:00

GIEŁDOWA SPÓŁKA ROKU 2017: III MIEJSCE dla mBanku

Rozmowy z analitykami i inwestorami często zbaczają poza obszar wyników. Po części jest to strategia banku

W mBanku relacje inwestorskie to od roku część większej całości. Departament, który się nimi zajmuje, nadzoruje spółki zależne, tworzy wewnętrzne wyceny na potrzeby fuzji i przejęć, analizy sektora bankowego i analizy makroekonomiczne. Szefem relacji inwestorskich jest więc Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista mBanku. — Tak konstrukcja departamentu ułatwia obieg informacji. Mówimy przecież o wynikach banku, ale również wynikach całej grupy. Poza tym, jak jedziemy za granicę, to połowa tematów nie dotyczy relacji inwestorskich, ale otoczenia makroekonomicznego. Smaczki księgowe są na drugim planie. Polscy analitycy i inwestorzy są w naszych realiach bardziej zakorzenieni i niuanse wyników bardziej ich interesują — opowiada Ernest Pytlarczyk. Podobnie jak usługi i produkty mBanku. — Prezes wielokrotnie robił przelew przez telefon podczas spotkań z inwestorami i analitykami— przyznaje Joanna Filipkowska, zastępca dyrektora ds. relacji inwestorskich. Poza nimi relacjami inwestorskimi zajmują się jeszcze trzy osoby.

O co mogą zapytać?

Ze strony ścisłego kierownictwa mBanku z przedstawicielami rynku kapitałowego spotykają się zazwyczaj prezes lub wiceprezes odpowiedzialny za finanse. Bank nie odżegnuje się jednak od angażowania w takie kontakty innych pracowników niż członkowie zarządu czy departamentu zajmującego się relacjami inwestorskimi.

Ze względu na doświadczenia własnej grupy kapitałowej jeden z analityków przysłał np. serię szczegółowych pytań odnoszącą się do kwestii bezpieczeństwa. Wymyka się to typowemu ujęciu relacji inwestorskich, ale dla biznesu bankowego temat ten ma istotne znaczenie.

— Zorganizowaliśmy spotkanie z dyrektorem departamentu bezpieczeństwa, by mu wszystko wyjaśnił — twierdzi Joanna Filipkowska.

Ernest Pytlarczyk dodaje, że on i jego ludzie starają się identyfikować tematy, które mogą stać się „modne”, i wprowadzać je na agendę kwartalnych spotkań związanych z publikacją wyników. Tak było z zaangażowaniem banku w opcje walutowe i frankowe kredyty hipoteczne.

Pojedynczo nie o wynikach

Kwartalne spotkania to — jak wszędzie — podstawa relacji z rynkiem kapitałowym. Dla inwestorów i analityków zagranicznych są transmitowane przez internet i tłumaczone na angielski. Podstawą spotkania jest prezentacja, która składasię z dwóch części. Pierwsza obejmuje ostatni kwartał i kwestie bieżące, druga to rodzaj szerszego omówienia działalności banku. Nie zawsze jest pokazywana, gdyż nie ma sensu co trzy miesiące powtarzać jej tym samym ludziom. W części strony internetowej przeznaczonej dla inwestorów jest natomiast specjalna sekcja dla nowych inwestorów, zawierająca specjalne prezentacje i odpowiedzi na podstawowe pytania — zarówno po polsku, jak i angielsku. Analyzer mBanku pozwala zaś interaktywnie przeglądać wyniki i wskaźniki aż od 2006 r. Przedstawiciele instytucji finansowych mogą też liczyć na indywidualne spotkania z prezesem czy innymi członkami zarządu.

— Część analityków aktywnie zabiega o takie spotkania. Prowadzone są wtedy rozmowy o strategii w dłuższej perspektywie. Dyskusja skręca też często w stronę technologii, co jest świadomą polityką banku — mówi Ernest Pytlarczyk.

 

Miejscew kategoriach

Kompetencje zarządu 34

Innowacyjnośćproduktów i usług 5

Relacje z inwestorami 2

Perspektywy rozwoju 32

Sukces w ubiegłym roku 5

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / mBank opowiada nie tylko o finansach