mBank zarobił miliard złotych

opublikowano: 06-02-2020, 13:56

Zeszłoroczny zysk netto byłby najwyższy w historii, gdyby nie frankowicze. Bank mocno zabezpieczył się przed sporami.

Spory o kredyty frankowe na linii banki — klienci kładą się cieniem na wynikach finansowych banków. Wstępny raport roczny opublikowały już Santander i Millennium. W przypadku pierwszego zysk netto spadł o 9,5 proc. r/r, a drugiego o 26 proc.  W czwartek karty odsłonił również mBank, który w zeszłym roku zarobił 1 mld zł. To o 22 proc. mniej niż rok wcześniej.

mBank utworzył w zeszłym roku rezerwy portfelowe, zabezpieczające ryzyko ewentualnie przegranych sporów z frankowiczami w sądach, które wynoszą 417,6 mln zł. To pokłosie wydanego w październiku zeszłego roku orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które może być kierunkowskazem dla polskich sądów. Obecnie ich linia orzecznicza nie jest jeszcze ukształtowana — dotychczasowe wyroki diametralnie się różnią.

Większe rezerwy niż mBank utworzył dotychczas tylko PKO BP (446 mln zł), o czym poinformował zeszłym tygodniu.

Zabezpieczając ryzyko frankowe, mBank posłużył się metodologią zatwierdzoną przez audytora i opartą na „licznych wątpliwościach i założeniach, które odzwierciedlają aktualne statystyki spraw sądowych oraz poziom zrozumienia skrajnie zróżnicowanych wyroków, których nie można jeszcze na obecnym etapie interpretować jako kształtującej się linii orzeczniczej". Rezerwa obejmuje horyzont 5-letni. Bank uważa, że będzie to okres wzmożonych pozwów, kierowanych do sądu przez frankowiczów. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane