Znana firma, która produkuje drogie i szybkie sportowe samochody planuje dodać drugą zmianę w swoim zakładzie produkcyjnym. Zatrudnienie znajdzie 250 nowych osób, którzy mają zacząć pracę natychmiast. McLaren próbuje poradzić sobie z gwałtownym wzrostem popytu na swoje auta.

„The Telegraph” przypomina, że koncern zapowiedział wcześniej plan zwiększenia rocznej produkcji do 2017 r. do 4 tys. egzemplarzy, co przy pracy jednozmianowej nie będzie możliwe, bo firma osiągnęła już maksymalne zdolności produkcyjnej. McLaren znacznie przyspieszył w ostatnich latach, a w roku zakończonym w grudniu 2014 sprzedał 1649 samochodów. Poprzedni rok według szacunków był jeszcze lepszy.
Niedawno McLaren zakończył produkcję superauta P1, którego ceny zaczynały się od 1 mln GBP. Dużo tańszym modelem jest 570S, ale i w tym przypadku fani marki muszą się liczyć z wydatkiem co najmniej 146 tys. GBP.
Włoskie Ferrari, które jest jednym z głównych rywali McLarena przez wiele lat ograniczało produkcję do 7 tys. aut, ale ostatnio szefowie zapowiedzieli, że chcą stopniowo zwiększać ten limit. Obie marki rywalizują ze sobą także na torach Formuły 1.
McLaren nie obawia się trudności w znalezieniu dobrych pracowników z doświadczeniem inżynierskim, co jest obecnie problemem wielu firm w Wielkiej Brytanii. Koncern jest przekonany, że przyciągnie talenty swoją marką atrakcyjnego pracodawcy.
