ME 2008: Hiszpanie ostatnimi ćwierćfinalistami Euro

PAP
opublikowano: 2008-06-23 06:17

W ostatnim meczu ćwierćfinałowym Hiszpanie pokonali, po serii rzutów karnych (4:2), mistrzów świata Włochów i po raz pierwszy od 1984 roku zapewnili sobie miejsce w półfinale wielkiej światowej imprezy. Po dogrywce wynik brzmiał 0:0.

Bohaterem meczu był bramkarz Iker Casillas, który obronił dwa karne. Spotkanie z trybun stadionu w Wiedniu oglądała hiszpańska para królewska - Juan Carlos z żoną Zofią.

W pierwszej połowie niezbyt ciekawego meczu obydwa zespoły grały dosyć zachowawczo, bojąc się zaatakować. Pierwszą groźną sytuację stworzyli Włosi - w 19. minucie Simone Perrotta uderzał głową, ale obronił Iker Casillas.

Później inicjatywę przejęli Hiszpanie. W 25. minucie strzał Davida Villi z rzutu wolnego obronił Gianluigi Buffon, a siedem minut później włoski bramkarz złapał piłkę po uderzeniu Davida Silvy. Pod koniec pierwszej połowy groźnie strzelali Silva i Andres Iniesta, ale nieznacznie niecelnie.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie, chociaż zmęczeni zawodnicy obu drużyn popełniali więcej błędów. W 61. minucie w zamieszaniu podbramkowym Casillas w ostatniej chwili odbił piłkę po strzale Mauro Camoranesiego z bliskiej odległości.

W końcówce bliscy zdobycia gola byli Hiszpanie. W 80. minucie Buffon niezbyt pewnie piąstkował po strzale Marcosa Senny, a kilkadziesiąt sekund później włoski bramkarz popełnił błąd przy kolejnym strzale Senny - wypuścił z rąk piłkę, która trafiła w słupek.

Trochę ciekawiej zrobiło się w dogrywce. W 93. minucie Silva minimalnie przestrzelił, a dwie minuty później Casillas z najwyższym trudem wybił piłkę po uderzeniu Antonio Di Natale głową. W 110. minucie Villa strzelał z ostrego kąta, ale Buffon obronił. Tuż przed końcem dogrywki Hiszpanie mogli rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść, jednak Santi Cazorla, po akcji z kontry, nie trafił do bramki.

W serii rzutów karnych pierwszy pomylił się Daniele De Rossi, którego strzał obronił Casillas. Po chwili Buffon wygrał pojedynek z Danielem Guizą i był remis. Presji nie wytrzymał Antonio Di Natale, a Casillas po raz drugi odbił piłkę. Trafienie Cesca Fabregasa przesądziło o tym, że to Hiszpanie zagrają w półfinale z Rosjanami.