Mebelplast bez Reszel Mebel
Akcjonariusze Mebelplastu nie doszli do porozumienia w sprawie nowej emisji akcji spółki i fuzji z Reszel Mebel. Kolejna próba połączenia obu firm nastąpi być może jeszcze w tym roku.
Nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Mebelplastu, które odbyło się 15 października, miało zadecydować o podwyższeniu kapitału akcyjnego spółki i włączeniu w skład firmy przedsiębiorstwa Reszel Mebel. Dwie najważniejsze uchwały zgromadzenia nie zostały jednak przegłosowane.
— Propozycja podwyższenia kapitału akcyjnego i połączenia z Reszel Mebel nie została zaakceptowana przez drugiego akcjonariusza. Powodem zablokowania połączenia jest prawdopodobnie jego obawa przed zmianą struktury akcjonariatu spółki i tym samym zmniejszeniem jego pozycji w firmie — twierdzi Marek Kołakowski, przewodniczący rady nadzorczej Mebelplastu, posiadacz 50 proc. jego akcji oraz właściciel firmy Reszel Mebel.
Drugim akcjonariuszem Mebelplastu jest Roman Kołakowski.
— Pieniądze z ewentualnego podwyższenia kapitału miały być przeznaczone na inwestycje w nowe technologie i automatyzację. Dla dobra spółki potrzebna jest konsolidacja z Reszel Mebel. Połączenie zwiększyłoby potencjał firmy. Nie wykluczam, że jeszcze w tym roku zwołamy w tej sprawie walne — dodaje Marek Kołakowski.
Mebelplast z Kieźlin (woj. warmińsko-mazurskie) jest producentem mebli tapicerowanych i łóżek. Spółka zatrudniająca 480 osób eksportuje 90 proc. produkcji, głównie do Europy Zachodniej (m.in. Francji, Belgii, Niemiec, Szwecji i Holandii) oraz na rynki USA, Kanady i Japonii. Spółka stara się o certyfikat jakości ISO 9001, który prawdopodobnie otrzyma jeszcze w tym roku.
W 1998 roku firma zarobiła netto 2,1 mln zł, przy sprzedaży wysokości 71,2 mln zł. Po pierwszym półroczu 1999 jej zysk netto wyniósł 1,33 mln zł, a sprzedaż — 40,6 mln zł.
— W tym roku planujemy przychody ze sprzedaży rzędu 85 mln zł i zysk netto znacznie wyższy od ubiegłorocznego — twierdzi Marek Kołakowski.